Życie kulturalne

O Pilicy » Życie codzienne » Życie kulturalne

 MUZYKA I TANIEC

TEATR

KINO

BIBLIOTEKI

TELEWIZJA

RADIO

 


 

MUZYKA I TANIEC

Krzewieniu kultury muzycznej w miasteczku służyła kapela, założona w 1611 r. przez Stanisława Padniewskiego. W skład kapeli wchodziło trzech skrzypków i czterech innych muzyków. Obok organisty i kantora, w mieście był również kierownik orkiestry. Fundator kapeli dostarczył skrzypce, trąby, nuty, a także pomoce do nauki gry na instrumentach. Na utrzymanie kapeli przeznaczył 400 zł rocznie. Kapela grała z organami podczas mszy wotywnych i na sumach. Zbiór zachowanych rękopisów muzycznych kapeli kolegiackiej zawiera 75 pozycji. Są tam m.in. utwory J. Haydna-Requiem in Es a vocibus canto, alto, basso, cum, organo, Wansiura -Symfonia F-dur, Schiedermayera - Graduale G-dur. Są też utwory Solwertnera, Kreyta, Liebelta, M. Mullera, Hybla, Graffa, Berneckera, Diettersa, a najwięcej P. Piechaczyka, oraz utwory anonimowe. Kapela kolegiacka funkcjonowała do początku XIX wieku.

Według opisu pałacu z roku 1611 znajdowało się w nim 12 instrumentów dętych i wielki regał o kilku głosach. Dalsze losy pałacowych instrumentów nie są znane. Przez wiele lat kontakt z muzyką zapewniały Piliczanom kościelne organy. Z roku 1662 pochodzi informacja,że:

Organ czasu wojny przez nieprzyjaciół był uszkodzony.

W roku 1752 kościół franciszkański został wyposażony w organy o ośmiu głosach. W roku 1884 przeprowadzona została przebudowa chóru organowego w farze a 12 lipca sprowadzono nowe organy z firmy L.Blomberg i syn. Kolejne muzyczne informacje pochodzą dopiero z początku XX wieku:

W niedzielę u pp. rejentów Cz.,odbył się raut. Liczni goście z pośród inteligencyi miejscowej i z okolicy ,zachwycali się piękną grą pp. Stanisława Jarońskiego wiolonczelisty * , Stefana Kinastowskiego pianisty i małego L...utalentowanego skrzypka. [1909]

24 maja 1906 r.zarząd OSP podjął decyzję o zakupie instrumentów dla orkiestry. Zapis w księgach rachunkowych z 1909 roku mówi o opłacie w wysokości 1 rubla za furmankę przewożącą muzyków do Wierbki na Nowy Rok. W sezonie letnim orkiestra występowała w pilickim parku co przyniosło dochód brutto 72 ruble i 95 kopiejek .48 rubli i 30 kopiejek wypłacono kapelmistrzowi a muzykantom 22 ruble i 62 kopiejki. Pozostałe na straż 2 ruble i 3 kopiejki czystego zysku przeznaczono na straz ogniową. Orkiestra ćwiczyła w lokalu wynajmowanym w rynku u Orłowskiego. Nauczyciel muzyki p.Kurcyk otrzymywał 10 rubli miesięcznie. 12 stycznia 1910 r. zarząd postanowił ukarać naganą i pozbawieniem instrumentów członków orkiestry za samowolne udanie się do Częstochowy  a  orkiestrę strażacką uznać za rozwiązaną. Decyzja prawdopodobnie nie została w pełni zrealizowana gdyż według zachowanych rachunkw w roku tym kapelmistrzem był Błaszczyński, który otrzymywał wynagrodzenie w wysokości 13 rubli miesięcznie. Dodatkowo 10 rubli miesięcznie otrzymywał on za lekcje muzyki. 3 ruble otrzymywał Solnicki. W latach 1910-1912 lokal do prób wynajmowano w domu krawca Wizenthala płacąc 15 rubli za rok. Reperacją instrumentów zajmował się Ufel. W sierpniu 1911 zapłacono wynajętym muzykantom za granie w dzień poświęcenia sztandaru. W latach 1911-12 starostą orkiestry był Niziński,który otrzymywał pensję. Orkiestra przygrywała w Nowy Rok 1911, co przyniosło dochód w wysokości 30rb i w święto Trzech Króli w pilickim pałacu. Krawcowi Wizenthalowi zapłacono za reperację i przeróbki bluz dla dla muzyków. W roku 1912 dochód z przygrywania od 1.06 do18.08 w parku Arkuszewskiego wyniósł 45 rubli i 94 kopiejki. Kolejne informacje pochodzą z roku 1912 kiedy to funkcjonowały aż trzy orkiestry - dwie zakładowe i strażacka.

Z instytucji społecznych jest...straż ogniowa ochotnicza,która w r.b. obchodzi 10 letni jubileusz swego istnienia. Straż ta posiada własną orkiestrę.

W antraktach i do śpiewów grała orkiestra fabryczna i papierni „Sławniów”, przed teatrzykiem zaś orkiestra strażacka.... po przedstawieniu odbyła się zabawa taneczna podczas której przygrywały dwie orkiestry fabryczne.

Naprawami instrumentów zajmowali się Ufel i Galas.Brak jest informacji o działalności orkiestry w następnych miesiącach poprzedzających wybuch I wojny światowej. Zachowała się jednak jej fotografia z roku 1915.

Fot. z roku 1915

Niedatowana fotografia pilickiej orkiestry strażackiej wykonana

prawdopodobnie przed 1914 rokiem

Kolejna informacja dotyczy obchodów rocznicy Konstytucji 3 Maja w dniu 6 maja 1917 r.

...pilicka straż ogniowa nie użyczyła sztandaru ani orkiestry, tłumacząc że 3 Maja nie jest świętem strażackim....

Orkiestra wznowiła działalność w roku 1920 kiedy zapłacono 200 marek Edwardowi Kwapiszowi za puzon i 150 marek J.Fajmanowi za kornet. 5000 marek za klarnet i 481,20 marek za instrumenty. Za 9 697 marek zakupiono płótno na bluzy dla straży i orkiestry. W roku 1921 przy zbieraniu składek członkowskich OSP miała miejsce dodatkowa dobrowolna składka na orkiestrę.

  • Kazimierz Arkuszewski składka członkowska i na orkiestrę 4000 marek

  • Franciszek Liberski składka członkowska i na orkiestrę 500 marek

  • Jan Bróg 3 500 marek

  • Jan Odechowski 3 500 marek

  • Edward Kwapisz 2 000 marek

  • Niećko 100 marek

  • E.Banarski na orkiestrę 100 marek

  • ks.Mieczysław Froelich 500 marek

  • Jan Rybczyński 500 marek

  • Aleksander Moes na orkiestrę 300 marek

W składzie Stefana Molko w Warszawie za 23 200 marek zakupiono:

-flet,

-2 klarnety,

-5 kornetów

-2 trąby

-3 alty

-1 tenor

-2 basy

-1 puzion

J.Niestojowi zapłącono 1300 marek za sprowadzene instrumentów.Zapłacono również Jakobsonowi 5000 marek za klarnet, Federowi 600 marek za 4 pulpity dla orkiestry i Nizieńskiemu 1000 marek a konto lekcji muzyki.

Pierwsza,żartobliwa, informacja prasowa o wokalnych popisach piliczan pochodzi z roku 1859:

W roku 1931 powstało Towarzystwo Śpiewacze „Echo" ,którego założycielem był Franciszek Zysk. Zespół liczył początkowo 20 członków, później było ich około 30. Wybijającymi się śpiewakami byli: tenor - Kazimierz Kubiczek, i bas - Stanisław Musialski. Zespół występował głównie w kościele reformatów w Pilicy oraz w okolicznych kościołach parafialnych w Gieble, Myszkowie i Zawierciu. W 1937 r., na konkursie zespołów chórowych na Wawelu, Piliczanie otrzymali dyplom uznania. Zespół miał w repertuarze pieśni religijne, świeckie i patriotyczne. Chór działał przez okres okupacji przy kościele reformatów. Po śmierci założyciela w kampanii wrześniowej chórem kierował brat zakonny Euzebiusz Bogunia. Później dyrygentem został Wiktor Kubiczek, a prezesem Antoni Cembrzyński. Zespół występował w obydwóch kościołach pilickich, oraz w okolicznych parafiach. W swoim repertuarze miał wyłącznie pieśni religijne i kolędy .

 Fotografie otrzymałem z dwóch źródeł z odmiennymi opisami:

  • Chór "Echo". Leży po lewej Stanisław Fabjański. Siedzi w pierwszym rzędzie, drugi z prawej, sołtys Podworski
  • Związek Podoficerów Rezerwy w Pilicy.Rok 1937. W drugim rzędzie piąty z prawej-Jan Kubiczek

Fot. chóru wykonana w nieznanym czasie w klasztorze oo. franciszkanów. W drugim rzedzie od dołu, pierwszy z lewej, tenor Kazimierz Kubiczek. Pozostałe osoby niezidentyfikowane

[Fotografie pochodzą z rodzinnego albumu p.Aleksandry Goszczyńskiej, córki Kazimierza Kubiczka.]

Pod koniec 1944r. wraz z grupą osób wysiedlonych z Warszawy po powstaniu przybyła do Pilicy śpiewaczka Opery Warszawskiej, Barbara Kostrzewska. Dała ona kilka występów przy akompaniamencie organisty klasztoru.

Barbara Kostrzewska urodziła się 29 września 1915 w Jodłowej. Ukończyła seminarium nauczycielskie i rozpoczęła studia w Konserwatorium Muzycznym w Krakowie gdzie uzyskała tytuł nauczyciela muzyki i śpiewu dla szkół średnich. Zamieszkała w Przemyślu gdzie pracowała w seminarium nauczycielskim, występowała na scenie Teatru Fredreum oraz brała lekcje śpiewu we Lwowie u Augusta Dianniego. Pierwszy występ miał miejsce we Lwowie i był transmitowany przez lokalną rozgłośnię radiową. Wystąpiła podczas lwowskich Targów Wschodnich. Po przesłuchaniu wstępnym otrzymała angaż do Teatru Wielkiego w Warszawie jako sopran liryczno-koloraturowy. W Teatrze Wielkim debiutowała w 1937 r. W czasie wojny występowała w repertuarze operetkowym i rewiowym w teatrach Warszawy i Krakowa. Należała do AK , gdzie była łączniczką i sanitariuszką. Po Powstaniu Warszawskim wraz z grupą uchodźców trafiła do Pilicy. Od 1947r.  była solistką Opery Śląskiej w Bytomiu, Teatru Wielkiego im. Stanisława Moniuszki w Poznaniu i Opery Narodowej w Warszawie. Następnie była kierownikiem artystycznym i solistką Teatru Muzycznego Spółdzielczego w Warszawie, Teatru Muzycznego w Lublinie i dyrektorem Operetki Dolnośląskiej we Wrocławiu. Po przejściu na emeryturę wróciła do Warszawy. Zmarła 14 października 1986 w Warszawie.

Więcej o Barbarze Kostrzewskiej  

Barbara Kostrzewska

17 grudnia 1944, w rodzinie Osieckich urządzono recital fortepianowy profesora J. Staniewicza z Warszawy. W tym samym czasie także młodzież w Dobrej i w Wierbce urządziła przedstawienia amatorskie ze śpiewami i deklamacjami pieśni patriotycznych. Profesor Śliwski z Bytomia, zaliczany w tym czasie do czołowych nauczycieli tańca i prowadzący później znana szkołę w Gliwicach, zorganizował spośród miejscowej młodzieży zespół tańca.

W roku 1944 o. gwardian Atanazy Matlak zakontraktował w fabryce w Ostrowcu nowe organy dla klasztoru w miejsce fisharmonii,ale w wyniku działań wojennych części instrumentu przepadły. W 1945 r. za kwotę 150 000 zł zamówił nowe organy w Krakowie w firmie „Biernacki". Firma dostarczyła najpierw połowę instrumentu z 5-ciu głosami,która wraz z nową obudową została poświęcona zostały 23 grudnia. Na Wielkanoc w 1946 r. poświęcono drugą połowę organów z czterema głosami.

 Powrót do spisu treści 

TEATR

Pierwsza potwierdzona w zapiskach wizyta objazdowej trupy teatralnej w Pilicy miała miejsce w 1856 r. jej organizator, Józef Barański, urodził się ok.1806 r. W 1828 r. występował z zespole J.Brzezińskiego w Łukowie i Łęcznej a w 1833 w zespole W.Raszewskiego w Łowiczu. Od 1840 do 1842 grał w teatrze krakowskim. W 1844 zorganizował własny zespół. Następnie występował w zespołach L.Heckera w Kaliszu (1844,1845) i F.Stobińskiego w Radomu i Kielcach (1850). Od sierpnia 1850r. do czerwca 1851 prowadził własny zespół w Lublinie. W 1851-1855 wraz z zespołem  odwiedził Kielce, Busko ,Radom, Lublin, Suwałki, Łomżę, Pułtusk, Solec i Łódź. Podczas kompanii w 1856 r. odwiedził Pilicę, Jędrzejów, Opoczno, Busko i Solec. Po rozwiązaniu zespołu ok.1860 został nauczycielem.

 

Jak wynika z zamieszczonego niżej fragmentu artykułu, na początku 1858r. zespół teatralny Jana Chrzciciela Okońskiego bawił w okolicy Pilicy. Potwierdzony jest jego występ w Olkuszu i w Miechowie. Z tekstu nie wynika jednoznacznie,że zespół zawitał do Pilicy. Jest w nim jednak fragment, który można potraktować jako pierwszą relację prasowa z występu miejscowego teatru amatorskiego. Jan Chrzciciel Okoński (ur.5.02.1807 Lwów, zm. 15.04.1889 Piotrków) od 1829 do 1884 występował na scenie oraz prowadził zespoły teatralne. Jego zespół należał do najbardziej ruchliwych. Często występował na prowincji będąc niejednokrotnie pierwszym profesjonalnym zespołem, który zawitał do małych miasteczek. W 1884 J.C. Okoński wycofal się z życia zawodowego. Zespół wystawiał zazwyczaj komedie m.in.: Pan Jowialski,Zemsta, Damu i huzary, Dożywocie, Zrzędność i przekora, Żydzi, Opieka wojskowa, Pan Stefan z Pokucia, W naszych okolicach wystąpił w:

-Olkuszu (1851,1852,1856,1857-dwa razy,1858,1866,1870

-Miechowie (1851,1858,1859,1871,

-Sławkowie (1883)

Ukształtowany w XIX wieku teatr ogródkowy wystawiał pod gołym niebem popularny i łatwy repertuar o ograniczonej liczbie aktorów i skromnych dekoracjach, przeznaczony dla szerokiej, mniej wymagającej mieszczańskiej publiczności.

Teatry ogródkowe istniały w Warszawie od roku 1868 kiedy to powstał czynny do roku 1872 teatr związany z restauracją „Cassino". Po nim powstały kolejne związane z restauracjami takimi jak „Alhambra” [czynny w 1. 1871 — 1889], „Tivoli”, „U Giersza”, „Pod Mostem”, „Pod Lipką” „Alkazar" [czynny w 1. 1876 — 1880], Belle-Vue" [czynny w 1. 1877—1894 i 1896]. Teatr ogródkowy stał się z czasem ogniwem wiodącym do powstania Warszawie teatrów prywatnych. Na ich scenach doliczono się premier około 80 polskich sztuk. Kiedy w teatrach rządowych następowała przerwa wakacyjna do Warszawy zjeżdżali się aktorzy prowincjonalni z Kalisza, Radomska, Lwowa czy Poznania. Do stolicy przybywali ci, którzy szukali szansy zaistnienia w świecie teatru. Na scenach teatrów ogródkowych debiutowały późniejsze gwiazdy: Ludwik Solski  , Mieczysław Frenkiel  czy Bolesław Leszczyński . Miały też teatry ogródkowe swoje gwiazdy, takie jak Anastazy Trapszo, , dziadek Mieczysławy Ćwiklińskiej, artysta sceny krakowskiej, warszawskiej i lwowskiej, dyrektor szkoły dramatycznej w Warszawie, autor „ Podręcznika Sztuki Dramatycznej” , Rufin Morozowicz  i Adolfina Zimajer .

Jesienią zespoły teatralne ruszały w objazd po Królestwie Polskim. Jednym z pierwszych dyrektorów teatrów ogródkowych był Henryk Franciszek Adam Modzelewski , który w latach 1866 – 1878 odwiedzał małe, spragnione kontaktu z wielkim światem ośrodki, gdzie zapewne ich występy awizowano używając zwrotu „prosto po sukcesach w stolicy...”. We wrześniu 1867 r. po występach w warszawskim teatrze ogródkowym „Cassino”, zespół Modzelewskiego zawitał do Pilicy i Miechowa. Nie udało mi się ustalić jaki był skład zespołu, jaki repertuar ani też na czyje zaproszenie i czyj koszt „wielki świat” zawitał do Pilicy. Na początku lat 70-tych XIX wieku przedstawienia organizowali oficerowie stacjonującego w Pilicy witebskiego pułku piechoty.

Kolejne informacje o działalności teatralnej pochodzą z początków XX wieku. 22 sierpnia 1909 roku odnotowano:

Czysty dochód z przedstawienia amatorskiego urządzonego na rzecz straży przez pana Łakomskiego podług załączonych rachunków 26 ruble 48 kopiejek...20 września za wydzierżawienie teatru Romanowskiemu 10 rubli

Brak jest bliższych informacji o osobie Łakomskiego.W 1891 odnotowano w ksiegach parafialnych Fr.Łakomskiego, sekretarza sądu gminnego, liczącego sobie wówczas lat 27.

1910

W lutym miało miejsce przedstawienie teatralne trupy Kosteckiego z połową zysków na rzecz straży. Uzyskano rubli 64,35 koszta 12,35 zapłacono Kosteckiemu 35

29 czerwca wpłynęło do kasy z teatru amatorskiego podług obliczenia 9.25

30 czerwca rachunek Mintza za bilety i programy teatralne 9 rubli

26 września wynajęcie szopy przejezdnym artystom 11 rubli

jak wyżej Maliszewskiemu 6 rubli

1912

Z różnych stron Ziemi Kieleckiej czytuję w „Gazecie” korespondencje że z Pilicy bardzo dawno nie było żadnej wiadomości postanowiłem więc przesłać wiązkę „różnych różności”. Dla zasilenia funduszów straży zarząd tejże zakrzątnął sie około urządzenia amatorskiego przedstawienia które odbyło się w d.29 września w szopie specjalnie na ten cel przygotowanej. Zawdzięczając hojności p.Moesa właściciela 2-ch papierni,cała szopa scena itd były wyłożone papierem , przez co teatrzyk przybrał b.miły wygląd a gustowne przybranie zielenią i chorągiewkami dopełniło całości . Amatorzy (wyłącznie z Pilicy i ze Sławniowa papierni) grali „Jeden z nas ożenić się musi” i „Błażek opętany” . Wszyscy amatorzy wywiązali się ze swego zadania zupełnie zadowalająco , choć większość z nich występowała pierwszy raz na scenie a niektóry wykazali prawdziwy talent jak np. p[an Kopczyński w roli Krzysztofa w komedyjce „Jeden z nas”, p. Stachowicz w roli Błażka, panna Drążkiewicz w roli ciotki w kom. „Jeden z nas” .Niewielką rolę Słomkiewicza w „Błażku opętanym „ wybornie zagrał p. Płażak. Z werwą zatańczony krakowiak z figurami na zakończenie „Błażka opętanego” wywołał burzę oklasków i musiał być powtarzany. W antraktach i do śpiewów grała orkiestra fabryczna i papierni „Sławniów” , przed teatrzykiem zaś orkiestra strażacka. Szczęściem,że pogoda wyjątkowo dopisała ,inaczej dostęp do owego prowizorycznego „teatru” byłby bardzo utrudniony , gdyż szopa położona jest za miasteczkiem. Na przedstawieniu obecny był p.Moes właściciel Wierbki i Sławniowa z rodziną. P. M. jest prezesem rady Straży Ogniowej Pileckiej .Zadowolony z przedstawienia prosił aby amatorzy powtórzyli przedstawienie w Wierbce dla pracowników tamtejszych fabryk,które też miało miejsce w niedzielę 18 b.m. Przy bardzo licznym napływie publiczności tak z pomiędzy inteligencyi fabrycznej jak i robotników. Na zakończenie przedstawienia zdarzył się wypadek . Scena wystawiona był w jednej z sal papierni w Wierbce na wysokiem wniesieniu. Otóż jeden z legarów pod podłogą trzeszczał przez całe przedstawienie i nakoniec w czasie tańca jakby łamał się z ogromnym hukiem wywołując popłoch wśród tancerek i publiczności. Szczęściem deski tylko wygięły się bardzo ;krakowiaka jednak nie można było skończyć co zepsuło efekt ostatniego aktu. Nadmienić wypada,że p.Moesowie przed przedstawieniem podejmowali amatorów podwieczorkiem a po przedstawieniu odbyła się zabawa taneczna podczas której przygrywały dwie orkiestry fabryczne. Dochód ogólny brutto wynosił 223 rb. Że zaś urządzenie sceny ,naprawa szopy i inne wydatki wyniosły 140 rb. czysty przeto zysk -83 rb. Wpłynął do kasy straży. [10.1912]

W trakcie przygotowań do przedstawienia Sz.Ciepielewski jeździł do Ogrodzieńca i do Zawiercia z biletami. W Zawierciu dodatkowo zamówił charakteryzatora .Charakteryzację do przedstawienia „Błażek opętany” przygotował Sz.Wesołowski. Drugim charakteryzatorem był J.Pieszczyk. Naukę muzyki i lekcje teatralne dla amatorów prowadził Frydrychowski. Z przedstawień amatorskich w Pilicy i Wierbce zebrano 215 rubli i 75 kopiejek. „Błażek opętany” z 1891 r.,autorstwa Władysława L. Anczyca był wówczas często grany na scenach amatorskich w wielu miejscowościach podobnie jak sztuka A. V. Zechmeistera z 1888r. „Jeden z nas ożenić się musi


Prawdopodobnie twórcy pilickiego przedstawienia „Jeden z nas musi się ożenić” korzystali z tomiku wydawanej we Lwowie przez H.Altenberga Biblioteki Teatrów Amatorskich. W serii tej, w roku 1900, ukazała się wspomniana jednoaktowa komedia, której autorem był Eugène Labiche

Kolejna informacja prasowa ukazała się w 1913 roku.

W sobotę dnia 15 i 16 bm. Kółko amatorów sceny z Pilicy w szopie miejscowej straży ogniowej urządziło przedstawienie z którego dochód przeznaczony na wpisy dla niezamożnych uczniów. Na program złożyły się dwie jednoaktówki „Żydowskie swaty” i „Wujaszek Alfonsa” Dobrzyńskiego [listopad 1913]

Wujaszek Alfonsa”, którego prapremiera miała miejsce w 1882 roku to jednoaktówka Stanisława Dobrzańskiego bardziej znanego jako autor „Żołnierza Królowej Madagaskaru”. To również sztuka często grywana przez ówczesne teatry amatorskie i zawodowe

Kółko dramatyczne w Pilicy założono 8 kwietnia 1918 r. na zebraniu organizacyjnym, w którym uczestniczyły 43 osoby. Pierwszym przewodniczącym kółka został profesor miejscowej szkoły Feliks Borysławski. Miało ono własną pieczęć okrągłą z napisem „Kółko Dramatyczne", w środku były symbole harfy i kłosa. Przedstawienia odbywały się na klepisku stodoły przy ulicy Żarnowieckiej, w sali Drożdżowni, w lokalu spółdzielni „Siła" a od roku 1928 Domu Ludowym.

W sierpniu 1919 r. występowała przejezdna trupa teatralna oraz miejscowi amatorzy a we wrześniu kolejny wędrowny zespół. W listopadzie komitet obchodów rocznicy odzyskania niepodległości zorganizował przedstawienie „Nasi jadą”.W grudniu zorganizowano przedstawienie i zabawę na pokrycie kosztów dekoracji i kostiumów do sztuki „Słowiczek....[dalej nieczytelne]” granej na rzecz Towarzystwa Dobroczynności.

1920.

Kółko dramatyczne wystawiło „Betlejem polskie” Lucjana Rydla. 28 grudnia1904 roku we Lwowie odbyła się prapremiera, która była wielkim wydarzeniem artystycznym i patriotycznym. W jasełkach Rydla Jezus rodzi się w Polsce,której Herod jest ciemiężycielem. Trzej Królowie to Kazimierz Wielki, Władysław Jagiełło i Jan III Sobieski, a w ich orszaku idą do Dzieciątka postacie-symbole polskich walk o odzyskanie niepodległości. „Betlejem polskie” ukazało się w 1906 roku, nakładem oficyny Freidleina w Krakowie. Ilustrował je Włodzimierz Tetmajer.


 Kolejne wydania ukazały się w Krakowie w 1912 i 1917r.


Ilustracje Tetmajara w "Betlejem Polskie"

 „Betlejem polskie” wystawiane było w Pilicy w kolejnych latach.

Rachunek za wypożyczenie kostiumów do przedstawienia

 "Betlejem polskie" w roku 1920

Rachunek za wykonanie dekoracji do przedstawienia "Betlejem polskie"

Obciążenie za przetrzymanie wypożyczonych kostiumów

 Kolejnym prezesem kółka po prof.Borysławskim był Artur Henryk Sadowski a od roku 1923 Edward Kwapisz. Kolejne przedstawienia kółka dramatycznego odbyły się w maju i w czerwcu 1920 r. W 1921r.pilickie kółko dramatyczne wystawiło przedstawienia w marcu,w maju i w listopadzie. W Pilicy wystąpiło również kółko dramatyczne z Wolbromia. W roku 1922, oprócz miejscowego kółka dramatycznego, występowały: w maju trupa kielecka i wolbromskie kółko dramatyczne,w lipcu i w sierpniu sekcja artystyczna przy Związku Inwalidów a we wrześniu sekcja dramatyczna z Wolbromia. Pilickie kółko dramatyczne dało przedstawienia 1 grudnia i 26 grudnia 1922.

1923

Przedstawienia pilickiego kółka dramatycznego miały miejsce 6 maja 29 czerwca, 1 lipca, 18 sierpnia, 19 sierpnia, 28 października, 4 listopada

1924

23 marca przedstawienie dało kółko żydowskie. 21 kwietnia i 4 maja miały miejsce przedstawienia sekcji dramatycznej,13 lipca amatorzy z Zawiercia.

1925

21 marzec salę na przedstawienie wynajął Ajdarow a 20 kwietnia Zaleski. 14 i 15lutego oraz 27 czerwca przedstawiało żydowskie grono amatorskie. Bliższych informacji o tym zespole brak. Kolejne przedstawienia w Domu Ludowym miały miejsce 29 listopada i 25 grudnia kiedy salę wynajął Fajman. 27 grudnia przedstawiali amatorzy z Zawiercia.

1926

23 stycznia i 6 kwietnia salę na przedstawienia wynajął Fajman a 6 marca Krawczyk. 20 marca wystawiało Towarzystwo „Kultura” z Wolbromia, 5 maja amatorzy z Kromołowa a12 październik amatorzy z Zawiercia. 21. i 31. października amatorzy dali trzy przedstawienia. W grudniu wystąpiła niezidentyfikowana grupa przejezdna.

1927

Odnotowano wynajęcie sali aktorom od 9 do 11 lutego.7 i 12 czerwca wystawiało kółko żydowskie.18 września wpłynęła wpłata „od Konrada za wynajęcie sali na przedstawienie „Ogniem i mieczem”. 26 listopada kolejny występ kółka żydowskiego. 29 listopada odczyt o Chinach. 1.12 przedstawienie. W rozliczeniach za wynajem sali pojawiają się opłaty lub zyski za przedstawienie „Gwałtu co się dzieje” oraz „Zaczarowane koło”

1928

W czerwcu odbyło się przedstawienie „Pan Wołodyjowski”.W grudniu wystąpiła trupa żydowska.

1929

29 kwietnia występowało Towarzystwo „Kultura” a 30 czerwca i 20 lipca amatory żydowscy

1930

5 stycznia wystąpili amatorzy z Ogrodzieńca,12 stycznia amatorzy z Zawiercia a 22 kwietnia kółko żydowskie. 27 maja dali przedstawienie amatorzy z Kromołowa. Kolejne przedstawienie teatralne miało miejsce 8 czerwca. Brak jest jednak bliższych informacji.

1931

We wrześniu wystawiało miejscowe kółko dramatyczne.

1932

20 listopada występowała sekcja dramatyczna.

Rachunek za wypożyczenie kostiumów do nieznanego przedstawienia:

kontusze..kubrak...żupan ...kapalin [rodzaj hełmu]...miecz...suknia

[27 maja 2014]  Zagadka wyjaśniła się i to w sposób sensacyjny. Otrzymałem fotografię z przedstawienia, które odbyło się w  20 listopada 1932 r. Było to "Ogniem i mieczem". 

1934

Bogaty w wydarzenia teatralne był listopad. Przedstawienia miały miejsce:7. [dwa], 10.,12.,14. i 16. listopada. 18. i 19. salę wynajmował Bojko. Kolejne przestawienie miało miejsce 7. grudnia.

1935

4 marca wystąpił zespół Lubelskiej a 20 marca Homan z Krakowa. Kolejne przedstawienie miało miejsce 2 października.

Kółko dramatyczne zakończyło działalność w roku 1935, ale niektóre przedstawienia, np. „Betlejem Polskie” Lucjana Rydla pod patronatem OSP lub Publicznej Szkoły Powszechnej wystawiano w okresie Bożego Narodzenia do wybuchu drugiej wojny światowej.

8 sierpnia 1940 r. ustanowiono kontrolę urzędu GG nad wszelką, przeznaczoną dla Polaków działalnością muzyczną, teatralną i filmową, a od 18 sierpnia uzależniono ją od zezwolenia władz. W praktyce uniemożliwiło to jakąkolwiek działalność w tym zakresie. W okresie wojny do grudnia 1944r. w Pilicy nie było żadnej działalności kulturalnej.

W pierwszych latach po wojnie w Domu Ludowym organizowano Jasełka w okresie Bożego Narodzenia, a OSP przygotowała kilka przedstawień. Wówczas zakończyły się bogate tradycje teatru amatorskiego w Pilicy.

 

  Powrót do spisu treści 

KINO

Pierwsze kino w Pilicy powstało w 1915 r. i było czynne do roku 1918, do pożaru starego browaru na Zarzeczu, w którym miało lokal. 25 października 1919 r. Ochotnicza Straż Pożarna zorganizowała nowe kino. Piętnastu sponsorów zebrało fundusz na zakup odpowiedniego aparatu i urządzenie sali. W roku 1920 zakupiono aparat kinematograficzny za 5000 marek, ekran papierowy za 500 marek i tablicę reklamową za 50 marek. Aparat zakupiono 4 grudnia, ale zgoda władz na otwarcie kina dotarła do organizatorów dopiero 30 lipca 1921 r.  W roku 1921z przedstawień kinowych uzyskano 49 727,20 marek .Koszty eksploatacji kina wyniosły 47 286,69 marek a za ruchomości czyli wyposażenie zapłacono 5 534,29 marek. W 1927 r. zakupiono nową soczewkę do aparatu projekcyjnego. 24 września tego roku kino wędrowne za 20 marek wynajęło salę na projekcję „Quo vadis”.Niestety nie wiadomo czy wyświetlano pierwszą w historii kina ekranizację dzieła Sienkiewicza,włoski film z roku 1912, w reżyserii Enrico Guazzoni z udziałem Ryszarda Ordyńskiego jako współpracownika reżysera czy film z 1925 roku w reżyserii Gabriele D'Annunzio.  

Kadr z  ekranizacji "Quo Vadis" w roku 1912

Kadr z  ekranizacji "Quo Vadis" w roku 1912

Plakat ekranizacji "Quo Vadis" z r.1925

Plakat ekranizacji "Quo Vadis" z r.1925

Kadr z  ekranizacji "Quo Vadis" z r.1925

Kolejne seanse kina wędrownego miały miejsce 26 listopada 1927, 22 lipca 1928 i 13 lipca 1929. Brak jest informacji o wyświetlanych wówczas filmach. W dniu 25 października 1930 r. Piotr Janicki wydzierżawił w Domu Ludowym salę do wyświetlania filmów. Na podstawie zezwolenia z dnia 24 marca 1933 roku  kino prowadziła pilicka straż pożarna jednak jego działalność została zawieszona ze względu na kryzys ekonomiczny. 19 stycznia 1937 r straż zwróciła się do starostwa powiatowego w Olkuszu o wyrażenie zgody na próbne wyświetlanie filmów  w dniach 23,24,30,31 stycznia oraz 2,6 i 7 lutego. 25 lutego 1937 zwrócono się do Urzędu Wojewódzkiego w  Kielcach o zezwolenie na otwarcie i prowadzenie kina.

W pierwszych latach po wojnie filmy wyświetlano w Pilicy tylko sporadycznie. Dopiero 5 sierpnia 1950 r. otwarto kino w Domu Ludowym, czynne w soboty i niedziele podczas seansów o godzinie 8 i 17. Pierwszym kierownikiem kina był Jan Rzadkiewicz, a następnie Wiktor Siłuszyk.

Na początku lat 60. gdy zaczął się w Pilicy okres filmów szerokoekranowych, W. Siłuszyk ukończył w Krakowie kurs obsługi nowych aparatów filmowych. W tym czasie na emeryturę przeszedł T. Home, W. Siłuszyk został kinooperatorem, a kierowniczką Teresa Guzik. Jeździła do Przedsiębiorstwa Rozpowszechniania Filmów i ustalała miesięczny repertuar. Potem taki program, ręcznie napisany, roznoszono znanym kinomanom. Oczywiście w gablotach od strony ul. Barbary wywieszano afisze z bieżącym repertuarem. Istniała zasada, że stali bywalcy mieli zarezerwowane „swoje” miejsca i zawsze mogli na nie liczyć.

W 1973 roku po przejściu na emeryturę T. Guzik, kierowniczką została G. Siłuszyk, która pełniła tę funkcję do 1976 roku. W tym okresie w kinie pracował również Jan Pachelski. Wszyscy pracownicy byli zatrudnieni na cząstkach etatu, sprzedawali również bilety i sprawdzali wchodzących.

W czasie działalności kina w Domu Ludowym obszerna sala kinowa mieściła się na I piętrze. Wchodziło się do niej po bardzo stromych, szerokich, drewnianych schodach. Początkowo była zlokalizowana po prawej stronie, nad remizą strażacką. Pełniła ona również funkcję sali widowiskowej. Mieściła się w niej stosunkowo duża scena z kulisami. Odbywały się tutaj różne uroczystości, akademie i inne występy. Tylne rzędy ławek miały układ amfiteatralny i każdy mógł dokładnie widzieć zarówno występujących na scenie jak i wyświetlane filmy. Mały ekran był umieszczony na stałe w głębi sceny natomiast na tzw. film panoramiczny zawieszano na kurtynie, z przodu sceny specjalny, szeroki ekran. Od Henryki Hefko (Borczuch) dowiedziałem się, że pierwszy polski film panoramiczny „Krzyżacy” był również pierwszym filmem tego typu wyświetlanym w Pilicy. Stanowiło to duże wydarzenie kulturalne a seanse były kilkakrotnie powtarzane.

Kolejną lokalizację kino miało po lewej stronie od schodów, nad klubem. Prawdopodobną przyczyną zmiany był słaby strop w poprzedniej sali. Nowa była dużo mniejsza, bez sceny a ławki nie miały układu amfiteatralnego, natomiast posiadała zamontowany na stałe szeroki ekran. Pani A. Goncerz przypomniała, że nad drzwiami był umieszczony podświetlany neon „Kino BRZASK”.

Dla czytelników zapewne zaskoczeniem będzie fakt, że czasem film był przerywany, zapalano światło, a na salę wkraczali nauczyciele, którzy sprawdzali czy są uczniowie na drugim, późniejszym seansie filmowym albo filmie dla dorosłych. Takie to były czasy. Od Grażyny Siłuszyk dowiedziałem się również, że w latach 50. i na początku 60. Wiktor Siłuszyk i Tomasz Home jeździli po okolicznych wioskach (w zimie saniami) i w salach szkolnych, często słabo ogrzewanych, wyświetlali filmy. W takich eskapadach czasem brała udział również Grażyna Siłuszyk.

Mam nadzieję, że te krótkie uzupełnienia pozwolą na pełniejsze poznanie historii kultury Pilicy.

Marek Guzik

Sala widowiskowo-kinowa. W tle "mały ekran".

Budynek Domu Ludowego tzw.Ludowca, na skrzyżowaniu ul.Zawierciańskiej i Barbary, mieszczącego m.in. kino. Rok 1960

  Powrót do spisu treści 

 

BIBLIOTEKI

Pierwszą biblioteką na ziemi pilickiej był księgozbiór zgromadzony na zamku Pileckich. Biernat z Lublina,który przez wiele lat,w zamian za gościnę, pełnił u Pileckich rolę skryby czyli sekretarza tak opisywał swój pobyt w Pilczy:

Czas ten przeszedł mi przede wszystkim na czytaniu : dostatek, wielość ksiąg, spokój w Pilicy , jak najmniej trosk, nieuciążliwe obowiązki kapłańskie i utrzymanie dostateczne z łaskawości patrona, Jana Pileckiego

Prawdopodobnie do długiego pobytu w Pilicy skłoniła Lubelczyka bogata biblioteka jego chlebodawców. Nie wiemy niestety jakie dzieła były w niej zgromadzone. Analizując twórczość Biernata z Lublina można określić ,którzy z twórców mogli mieć wpływ na jego twórczość jednak nie sposób ustalić czy kontakt poety z tymi dziełami miał miejsce na zamku w Pilczy czy u Kallimacha ,u którego Biernat służył zanim trafił do Pileckich. Księgi na zamku w Pilczy gromadził już Jan Granowski. Przypuszczać można , że w bibliotece Pileckich były dzieła pisarzy starożytnych i współczesnych Biernatowi humanistów. O jednej księdze, zawierającej dwa dzieła wiemy z listu do księgarza Szymona. Pisze w nim Biernat:

...Niedawno ,pan Jan Pilecki przyniósł mi kronikę czeska, tę która została także po czesku wydrukowana. Dołączona do niej była Historia o trzech królach [wydana] w Moguncji.Przeczytałem ją pilnie...

Wspomniana kronika to Historia Bohemica seu de Bohemorum origine gestis Eneasza Sylwiusza Piccolominiego, wydawana wielokrotnie od roku 1475. Czeski przekład , który znalazł się w rękach Lubelczyka to dzieło Mikulasza Konaca z 1510 roku. Historia o trzech królach to XIV-wieczne łacińskie dzieło karmelity Jana z Hildeshaimu bardzo wówczas popularne Dzieło obfituje w opisy przyrody, obyczajów i kultury Wschodu, zawiera też historię odnalezienia i przywiezienia do Konstantynopola ciał trzech króli oraz inne legendy i opowieści. Księgozbiór Pileckich po sprzedaży miejscowości Padniewskim trafił prawdopodobnie do pilickiego pałacu. W opisie pałacu z roku 1611 wymieniono „księgi wszystkie,rozmaitych autorów i regestr tychże ksiąg”. Autorzy opracowań o Walentym Roździeńskim, autorze „Officina Ferrria”, sugerują,że miał on dostęp do biblioteki Padniewskich, być może poprzez prepozyta i oficjała pilickiego Jana Leszczyńskiego. Poemat Walentego Roździeńskiego jest w gruncie rzeczy wierszowaną literaturą techniczną traktującą szczegółowo o produkcji technologii żelaza. Nie można wykluczyć, że w bibliotece w pilickim pałacu znajdowały się rękopisy zawierające informacje o tajnikach produkcji w kuźnicach będących najpierw we władaniu Pileckich [kuźnica Poręba zwana również Niklaszową, Krzemienda, Niwecka zwana Wargułowską, Wiesiółka,Niczowa, Bilanowska zwana również Marciszowską] a potem w rękach Padniewskich. Roździeński przez krótki okres czasu zarządzał należącymi do Padniewskich kuźnicami koło Siewierza.

W 1598 r. wizytator Krzysztof Kazimierski zanotował, że w Pilicy stoi dom po nieistniejącym już bractwie literackim (fraternitas litteratorum). Okres jego powstania i działalności obejmował prawdopodobnie wiek XV i pierwszą połowę wieku XVI, kiedy to najwięcej młodych mieszczan udawało się na studia w Akademii Krakowskiej. Kapelan, który opiekował się bractwem, pobierał jedną grzywnę rocznie z pola zwanego „Klin". Ks. F. Mazurek, autor opracowania „Kolegiata pilicka”, uważa, że chodziło o kupców pilickich, którzy umiejąc czytać, tworzyli osobną organizację a udział członków bractwa w śpiewie kościelnym i w mszach niedzielnych wraz ze scholarami miejscowej szkoły miałby świadczyć o związku bractwa ze szkołą. Z wizytacji ks. Andrzeja Sobkowicza przeprowadzonej w 1602 r. dowiadujemy się, że bractwo literackie, które zawiesiło działalność podczas fali nowinek religijnych, wznowiło działalność. Wizytator wymienia tylko jedną funkcję religijną bractwa - udział w niedzielnej mszy o Matce Bożej, podczas której bractwo wykonywało śpiewy. Nadal istniał dom bracki, w którym jego gospodarze zbierali się na czytanie książek. W następnych wizytacjach biskupich nie ma już wzmianek o bractwie czytających.

11 czerwca 1819 Samuel Linde zabrał 270 najcenniejszych książek spośród 403 znajdujących się w bibliotece kolegiackiej i z 13 książkami z biblioteki klasztornej wysłał je do Biblioteki Publicznej w Warszawie,wyodrębnionej z Uniwersytetu, której był dyrektorem. Kolejna informacja o bibliotece klasztornej pochodzi z 2 kwietnia 1857 kiedy to ogień zniszczył dach klasztoru i kościoła,cele zakonne z drewnianymi sufitami oraz bibliotekę i zgromadzone w niej książki. W 1861 r. spichlerz,połączony wąskim przejściem z korytarzem klasztornym, nadbudowany został piętrem,na którym umieszczono ocalałą częściowo po pożarze bibliotekę klasztorną.

Próby ożywienia życia kulturalnego w Pilicy podejmował w XIX wieku Bolesław Hubicki:

Życie towarzyskie ,intelektualne tutejszego miasteczka drzemie jeszcze w apatycznym letargu. Brak tu węzła zespalającego tyle różnorodnych żywiołów ,a kilkakrotne próby żadnego rezultatu nie przyniosły. Jeden tylko klub rosyjski,wojskowy, od paru lat stale się utrzymuje. Czytelnia tutejsza licząca do 4000 tomów w językach polskim,francuskim i niemieckim i ciągle nowemi dziełami zasilana,zaledwie siedmiu liczy abonentów i to nie z miasta a z prowincji-Pism perjodyczncyh mieszkańcy miasta prenumerują zaledwie 10 a okoliczni mieszkańcy 80 ;książek na żądanie sprowadza się tu rocznie mniej więcej za 300rs, z których najznaczniejszą ilość kupują Niemcy. [1874]

Do roku 1876 w Pilicy funkcjonowała grupa inteligencji,do której należeli urzędnicy gminni, sądowi czy pocztowi jednak ze względu na atmosferę donosicielstwa nie stworzyła ona ośrodka życia kulturalnego i społecznego. Sytuację pogorszyły dwa następujące po sobie wielkie pożary. Skutkiem pożaru, z 20 sierpnia 1876 r. było:

...wyniesienie stąd sądu pokoju, notariatu i skasowanie innych urzędników sądowych, co rozpędziło nieliczne inteligentniejsze towarzystwo...

W pożarze z 27 lipca 1878 r. zupełnemu zniszczeniu uległa prowadzona przez Bolesława Hubickiego pilicka czytelnia, w której było wówczas 4.000 książek. Ówczesny właściciel Pilicy, Leon Epstein:

...zobowiązał p.Hubickiego do zajęcia się na nowo dziełem księgarni ,mając na względzie duchowa korzyść osady i jej okolic i ofiarując na ten cel fundusze i stosunki...

Przez wiele lat miejscowość tkwiła w kulturalnym letargu:

...towarzystw żadnych nie ma, życie społeczne zamiera. Żadna zabawa, żadna weselsza nuta piosenki nie przerwała od dawna apatycznej ciszy naszej osady...

Od roku 1900 obowiązywały zaostrzone kary za rozpowszechnianie polskich książek. Zapotrzebowanie na polskich książki, głównie Orzeszkowej, Prusa i Sienkiewicza, było wśród pilickiego społeczeństwa wysokie. Najbardziej poszukiwane utwory - „Pieśń o ziemi naszej" Wincentego Pola, wiersze Marii Konopnickiej: „Chłopskie serce", „Wolny najmita", „Przed sądem", „A jak poszedł król na wojnę" , „Rotę" - przepisywano ręcznie aby umożliwić czytanie jak największej grupie ludzi. Przemycaniem zakazanej lektury z Galicji zajmował się Ignacy Gomułka z Biskupic. Książki przywożono z Krakowa wozami zaopatrzonymi w półkoszki z podwójnym dnem. Odbiegający od tego patriotycznego obrazu opis pilickiego społeczeństwa przyniosła ówczesna prasa:

...obywatelstwo miejscowe zupełnie nie poczuwa się do przewodzenia ludowi. Inteligencję poza kieszenią i preferansem nic nie obchodzi...[1913]

W dniu 8 stycznia 1929 r. zarząd gminy przeznaczył 180 zł na zakup książek do biblioteki gminnej. 24 listopada 1937 r. radny Edward Kwapisz złożył wniosek aby budżet na założenie biblioteki gminnej podnieść o 500 zł co zdaje się świadczyć o tym, że albo biblioteki gminnej nadal nie było albo uruchomiona w 1929 roku przestała w jakiś czas potem funkcjonować. Kolejna próba założenia biblioteki gminnej nie powiodła się. W r. 1932 gwardian o. Wacław Wawrzyszyn rozpoczął remont biblioteki klasztornej,który zakończono w roku następnym. 16 września 1934 r. powstała w Pilicy Biblioteka „Caritas". Otwarto ją dzięki zbiórkom książek oraz pieniędzy wśród mieszkańców. Za pośrednictwem rodziny Gruszczyńskich, kupiono wiele książek w bibliotece we Lwowie. Protokół zebrania „Caritas" w dniu 15 grudnia 1938 r. zawiera wiadomość, że biblioteka nadal prowadziła działalność. Na walnym zebraniu „Caritasu" 29 marca 1939 r. prezes Zygmunt Pyrowicz, mówił o bibliotece, która się stale rozwija. Zbiór liczył wówczas 3.000 tomów. Organizatorkami biblioteki były Celina Faryaszewska i Anna Pyrowicz a w prowadzeniu jej brała później udział Leokadia Borek. W 1930 r. własną bibliotekę założyło Ognisko Związku Nauczycielstwa Polskiego w Pilicy. Nauczyciele opodatkowali się dobrowolnie po 50 gr miesięcznie na zakup książek zwłaszcza z zakresu pedagogiki i dydaktyki. Do wybuchu wojny w 1939 r. zbiór liczył 138 pozycji i mieścił się w kancelarii szkoły. W okresie międzywojennym działała biblioteka przy kościele reformatów. Zrzeszenie pod nazwą Żydowska Biblioteka Ludowa im. J. L. Pereca w Pilicy, w roku 1928 miało 50 członków. Jego prezesem był Moszek Herbet. Celem zrzeszenia było gromadzenie książek, organizowanie odczytów i wycieczek krajoznawczych. Żydowską Bibliotekę im. Ch. N.Bialika w Pilicy założyli w dniu 10 września 1931 r. Efraim Dancyngier i Mordka Wajnsztok. Szerzyła ona wśród Żydów zamiłowanie do piśmiennictwa i nauki. Przy bibliotece była również czytelnia, przy której urządzano wieczory kulturalno-oświatowe, a także wycieczki krajoznawcze. Przed rokiem 1938 powstało jeszcze jedno stowarzyszenie żydowskie „Freiheit" które również stawiało sobie za cel szerzenie kultury żydowskiej i oświaty .

Dekret Rady Państwa z 17 kwietnia 1946 r. o bibliotekach i opiece nad zbiorami bibliotecznymi oraz zalecenie Inspektoratu Szkolnego w Olkuszu zmusiły Gminną Radę Narodową do powołania w dniu 23 marca 1948 r. gminnego komitetu bibliotecznego. Zaproszono do niego przedstawicieli czynnych dotychczas na terenie miasteczka bibliotek oraz przedstawicieli Związku Zawodowego Pracowników Drożdżowni, których reprezentowali Roman Gach i Stefan Sobczyński z GS Samopomoc Chłopska. Uroczystego otwarcia biblioteki gminnej dokonano w dniu 24 stycznia 1949 r. Jednak bibliotekarka zaniedbywała swoje obowiązki, przez długie okresy czasu nie udostępniając zbiorów. 8 listopada bibliotekę powierzono Mieczysławowi Kuli z pensją miesięczną 2.000 zł. Wypożyczanie książek odbywało się tylko w niedzielę, od godziny 10°° do 13°°. W 1947 r. z budżetu gminy przeznaczono na bibliotekę 100.000 zł a w r. 1949 zakupiono książki za 55.000 zł. W roku następnym bibliotekę wzbogacono o 200 tomów . 22 lipca 1950 r. biblioteka liczyła 1.200 książek i była czynna dwa razy w tygodniu.

 

 

Dni Oświaty Ksiązki i Prasy w r.1967

  Powrót do spisu treści 

 

* Informacja ta może być błędna. W 1912, w stulecie śmierci Hugo Kołłątaja, kielecki oddział Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego zorganizował koncert, w którym wzięli udział Stanisław Jaroński [1863-1916] - skrzypce i Mieczysław Jaroński [1861-1922] - wiolonczela

TELEWIZJA

W setną rocznicę wesela Lucjana Rydla i Jadwigi Mikołajczykówny w Bronowicach zaplanowano kilka imprez, które miały przypomnieć o tym ważnym wydarzeniu. 18 Marca 2001 TVP o godz.10.10, 11.55, 13.50, 17.55, 19.25, 20.50 i 22.20 zaprezentowała obchody 100-lecie "Wesela". W pokazanej w telewizji inscenizacji w „Rydlówce” w Bronowicach,wzięły udział członkinie KGW Przychody.

Zdjęcia udostępniła pani Anna Pająk z KGW Przychody

 

RADIO

30 września 2016

Prowadzący- red.Cezary Orzech. Gość programu- Aleksander Kot. Tematy rozmowy: Kazimierz Arkuszewski i jego rola w przemyśle lotniczym przedwojennej Polski, pilickie ślady lotnicze i Pilica na sto innych sposobów :)

Wszystko zaczęło się od zardzewiałej, okrągłej, żeliwnej płyty z napisem Plage – Laśkiewicz, którą autor dzisiejszej audycji, zobaczył na jednym z domów w Pilicy. Jako miłośnika lotnictwa zainteresowało go, skąd w tym miejscu płyta znamionowa przedwojennej Lubelskiej Wytwórni Samolotów Plage i Laśkiewicz. Zważywszy, że po tej fabryce, ze względu na zniszczenia wojenne, zachowało się zaledwie kilka artefaktów. Okazało się, że właścicielem wytwórni samolotów był piliczanin, pan na pałacu, Kazimierz Arkuszewski. Postać niezwykła ale mało znana. Jak na tamte czasy był jednym większych biznesmenów Odrodzonej Polski. O związkach Pilicy z lotnictwem i nie tylko oraz o innych ciekawych postaciach pochodzących z tego urokliwego miasteczka w sercu Jury, w audycji Cezarego Orzecha.[www.radio.katowice.pl]

Audycja dostępna on-line >>>

30 listopada 2016

Prowadzący- red.Cezary Orzech. Gość programu- Aleksander Kot. Tematy rozmowy: Królowa Elżbieta z Pilczy

Gdybyśmy poprosili o wymienienie polskich królowych zapewne większość z zapytanych podała by: Jadwigę Andegaweńską, Marię Kazimierę Sobieską, Bonę, Dąbrówkę i Barbarę Radziwiłłównę. Myślę, że niewiele osób wymieniło by Elżbietę z Pilczy, jedną z żon Władysława Jagiełły, władcy, który jak sądzę, w męskiej wersji plebiscytu na najpopularniejszego władcę wygrałby bezapelacyjnie. 599 rocznicę koronacji królowej Elżbiety obchodziliśmy kilkanaście dni temu. Jej życie to gotowy scenariusz wspaniałego filmu historycznego. Jest w nim wielka polityka przemieszana z wielkimi uczuciami, są porwania, zabójstwa, dworskie intrygi - jednym słowem „Wspaniałe stulecie” w rodzimej wersji.