Szeregowiec Ryan – wersja pilicka

O Pilicy » Legendy-Opowieści-Tajemnice » Szeregowiec Ryan – wersja pilicka

Ten film Stevena Spielberga znamy niemal wszyscy. Trzy dni po desancie w Normandii dowództwo amerykańskie dowiedziało się, że z czterech braci Ryan: jeden poległ na na Nowej Gwinei, drugi na plaży Omaha, a trzeci na plaży Utah. O losie czwartego z braci, który walczył gdzieś w Normandii nic nie wiedziano. Ich matce, wdowie, chciano zaoszczędzić cierpienia i odesłać do domu żywego, ostatniego z synów, Jamesa. To początek zakończonej sukcesem akcji, która kosztowała jednak cierpienia wielu innych matek bo prawa wojny są bezduszne. Inspiracją do napisania scenariusza stała się historia braci Sullivan. Pochodzili z amerykańsko - irlandzkiej rodziny katolików i byli mieszkańcami Waterloo w stanie Iowa. George Sullivan, lat 27, mat artylerzysta drugiej klasy; Francis Sullivan, lat 24, sternik oraz marynarze drugiej klasy: Joseph Sullivan, lat 24, Madison Sullivan, lat 23 i Albert, lat 20, służyli na lekkim krążowniku USS "Juneau". Zginęli 13 listopada 1942 na okręcie zatopionym po bitwie pod Guadalcanalem przez japoński okręt podwodny. Od tego czasu dowództwo floty USA nakazało rozdzielać rodzeństwo na różne okręty. Ich śmierć doprowadziła do przyjęcia w amerykańskich siłach zbrojnych zasady jedynego ocalałego, w myśl której po śmierci w działaniach wojennych jednego z członków rodziny, należało nie dopuścić do śmierci innych członków najbliższej rodziny służących w siłach zbrojnych. Zdjęcia braci Sullivan wykorzystywane były w akcjach rekrutacyjnych oraz sprzedaży obligacji wojennych. Pierwszy film -„Waleczni Sullivanowie”- powstał już w 1944 roku nominowanych do Oscara, drugi, wspomniany wyżej, nakręcono w 1998 r. Na cześć braci nazwę The Sullivans nadano dwóm amerykańskim niszczycielom oraz nabrzeżu na Staten Island, w stanie Nowy Jork. W rodzinnym Waterloo, w latach pięćdziesiątych ubiegłego stulecia, stanęła, wykonana z białego marmuru statua Maryi, umieszczona na posesji kościoła i szkoły pod wezwaniem Świętej Maryi. W 2018 roku misja poszukiwawcza, organizowana przez współtwórcę Microsoftu – Paula Allena odnalazła na głębokości 4 km wrak krążownika „Juneau”.

A teraz posłuchajcie historii dramatu rosyjskiej matki. Myślę, że w miarę czytania losy braci Szarszanow staną się nam bliższe, jeżeli nie emocjonalnie -bo nie zawsze potrafimy myśleć i czuć jak zwykli ludzie, bez niepotrzebnych politycznych uprzedzeń czy emocji- to przynajmniej geograficznie. W kolejarskiej rodzinie Szarszanowów -Aleksandra Prokopowicza i Fiedosii Andrejewny przyszło na świat dziewięcioro dzieci, z których dwoje zmarło w dzieciństwie. Paweł urodził się w 1912 roku w Jarcewie (obwód smoleński). W Twericach urodzili się Wasilij w 1915 i Iwan w 1917 r. Michaił przyszedł na świat w Jarcewie w 1920 roku a Piotr w Prisielskaja (obwód smoleński) w 1923 roku. Ojciec opuścił rodzinę kiedy synowie byli jeszcze mali.

Paweł, po trzech latach nauki w szkole rolniczej, gdzie imponował wszystkim swoją wiedzą rolniczą, podjął pracę w Duchowszczinie jako technik inwentaryzacji. Zaangażował się wówczas w realizację kolektywizacji. Marzył o mieszkaniu, w którym mógłby zamieszkać z matką i braćmi oraz o podjęciu nauki w rabfaku (robotniczy fakultet - kursy, później wydziały, stanowiące od 1919 r. do połowy lat trzydziestych element systemu edukacji w ZSRR, młodzież robotniczą i chłopską w zakresie szkoły średniej, przygotowujące do ubiegania się o przyjęcie na wyższe uczelnie). Po zakończeniu prac inwentaryzacyjnych w oddziale budowlanym w Duchowszczinie przenosi się do pracy w tym samym charakterze w radzie miasta Jarcewo. Spełniło się jego marzenie – podjął naukę w rabfaku. W tym czasie pojawiły się jednak kłopoty. Ktoś napisał donos podając w wątpliwość jego robotniczo -chłopskie pochodzenia i zarzucając dwulicowość w działalności. Natychmiast został zwolniony z pracy, wyrzucony z rabfaka i wykluczony z Komsomołu. Żył w napięciu, nie wiedząc, co może go spotkać za chwilę. Na szczęście po roku sprawa wyjaśniła się, powrócił do pracy i otrzymał mieszkanie. Ciężko pracował, zarabiając na siebie, swoją matkę i braci, którzy z nim zamieszkali. Podjął naukę na drugim roku rabfaku. Wkrótce został szefem biura inwentaryzacji w radzie miasta -najmłodszym kierownikiem w mieście. Spadło na niego wiele publicznych zadań i obowiązków. Na trzecim roku poślubił Taisię. Spróbował dostać się do instytutu w Moskwie jednak bez powodzenia. Musiał działać w służbie wojskowej w oddziałach terytorialnych. W 1939 r. dostał powołanie do wojska. W tym samym roku wybuchła wojna radziecko -fińska. Uczestniczył w niej na pierwszej linii, na stanowisku komisarza szpitala. Ta wojna, o której nie lubił mówić, pozostawiła gorzki ślad w jego duszy bo zwycięstwo było bardzo krwawe. W dniu wybuchu wojny radziecko-niemieckiej na ochotnika zgłosił się do wojska. Na początku lipca trafił jako instruktor polityczny do grupy K.K.Rokossowskiego, późniejszego marszałka. W lipcu i wrześniu 1941 r. bronił Jarcewa. W październiku został powołany do 10. Armii Rezerwowej, którą formowano nad Wołgą. Nowym miejscem jego służby był 1103 pułk piechoty 328 Dywizji Piechoty. W drugiej połowie listopada niemiecka 2. armia pancerna, omijając Tulę, zbliżyła się do Riazania. Chrztem bojowym 10. Armii ba kontrofensywą pod Moskwą. 7 grudnia 328. Dywizja Piechoty wyzwoliła miasto Michajłow i rozpoczęła ofensywę na wioskę Gremiacze, którą zdobyła 9 grudnia. 1103. pułk poniósł w tej bitwie ciężkie straty. PawełSzarszanow walczył na jednym z bezimiennych wzgórz w pobliżu Gremiaczy. Ocknął się w pociągu sanitarnym, który wiózł go na wschód. Rany trzeba było leczyć w szpitalach przez dwa i pół miesiąca. Udało mu się znaleźć adres matki, która, po ewakuacji, mieszkała ze starszą siostrą Jekateriną i jej dziećmi w regionie Penza. Wysyłał im swój żołd. 5 kwietnia 1942 r. udał się transportem z Noworosyjska do Sewastopola. Został wcielony do 54. Pułku Piechoty 25. Czapajewskiej Dywizji Piechoty, który zajmował pozycje obronne na północ od chutoru Mekenzja. W maju 1942 r. 11. armia niemiecka pokonała wojska Frontu Krymskiego na Półwyspie Kerczeńskim i 7 czerwca 1942 r. rozpoczęła trzeci atak na Sewastopol. W tych walkach zginął instruktor polityczny Paweł Szarszanow. Pochowany został w zbiorowej mogile . Napis na granitowym pomniku brzmi: „Żołnierzom legendarnej 25. Dywizji Czapajewskiej, którzy polegli na Wzgórzach Inkerman w czerwcu 1942 r.

Wasilij i o dwa lata młodszy Iwan dorastali razem. Po tym, jak ojciec opuścił rodzinę, mieszkali w Szestakowie u ciotki. Chodzili do tej samej szkoły. W 1931 r. Wasilij rozpoczął naukę w szkole kolejowej w Syczewskoje. Wkrótce dołączył do niego brat i obaj zdobyli zawód maszynistów silników spalinowych. Wyjechali do Beżiczi w obwodzie briańskim, do starszej siostry Jekatieriny, ale tam nie było pracy w ich specjalności. Pracowali jako robotnicy niewykwalifikowani na budowie, a następnie wyjechali do Moskwy i podjęli pracę w przedsiębiorstwie Mostrojtrest budującym mosty. W tym zakładzie, w latach 1934–1936 pracowali w Jelet przy budowie linii kolejowej Moskwa-Donbas, na stacji Liski oraz przy budowie mostu w rodzinnym w Jarcewie, skąd zostali powołani do wojska. Trafili do szkolącej sierżantów szkoły pułkowej w Mińsku, gdzie Katarzyna mieszkała z rodziną. Rok później, po ukończeniu szkoły pułkowej, zostali przydzieleni do 241. pułku strzelców 80. Dywizji Strzelców [W 1945 roku 80 DS wyzwoliła Pilicę. Był to jednak inna jednostka. O tym w dalszej części artykułu] w Berdyczowie, w Kijowskim Okręgu Wojskowym. Wkrótce drogi braci rozeszły się. Jesienią 1938 r. Iwan został kadetem wojskowej szkoły piechoty w Baku a Wasilij kadetem na przyspieszony kursie w kijowskiej szkole piechoty. Jesienią 1939 r. ukończył z wyróżnieniem szkołę wojskową i otrzymał stopień podporucznika. Po krótkich wakacjach w Jarcewie został dowódcą plutonu w 43. pułku piechoty 96. Dywizji Piechoty, która wkrótce została przeniesiona na terytorium Litwy. Później był dowódcą plutonu w szkole wojskowej w Rydze, a w grudniu 1940 roku dowodził plutonem w 8. Szkole Młodszych Specjalistów Lotnictwa w Kownie. Tymczasem Iwan, po ukończeniu nauki w szkole piechoty w Baku, jesienią 1939 r. brał udział w wojnie radziecko -fińskiej. 15 grudnia został poważnie ranny i nie wrócił już na front. Pod koniec kwietnia 1941 r. Wasilij przyjechał na urlop do Jarcewa, gdzie wkrótce przybył z Kalinina Iwan. Wasilij poślubił wówczas Raisę. Było to ostatnie spotkanie braci Szarszanow (z wyjątkiem Michaiła, który pracował na Dalekim Wschodzie). Wraz z wybuchem wojny Wasilij wraz z kadetami szkoły wycofuje się na wschód. W jednej z bitew zostaje ranny w głowę, ale wraz z personelem szkoły dociera do miasta Wołsk w obwodzie saratowskim. We wrześniu 1942 r., u szczytu bitwy pod Stalingradem, trafił do 66 armii, gdzie został dowódcą kompanii w 451. pułku piechoty 64. Dywizji Piechoty. Jej oddziały walczyły na północ od Stalingradu. 23 listopada 1942 r. wojska radzieckie otoczyły 6. armię niemiecką, generała pułkownika F. Paulusa, jednak do zwycięstwa nad Wołgą było jeszcze daleko. 25 listopada, podporucznik Wasilij Szarszanow zginął podczas ataku na wzniesienia na północ od wsi Orłowka. W centrum wsi znajduje się grób 1909 żołnierzy. Wśród nich jest Wasilij.

Po leczeniu i urlopie spędzonym w maju 1941 r. w Jarcewie, Iwan został dowódcą plutonu 7. brygady powietrzno -desantowej 4. Korpusu Powietrznego, który został rozmieszczony na Białorusi. Od lipca 1941 r. Korpus, jako formacja piechoty, bierze udział w ciężkich walkach obronnych. Iwan został poważnie ranny w pobliżu Kriczewa i spędził ponad trzy miesiące w szpitalu w Czkałowie (obecnie Orenburg). Po wyleczeniu został dowódcą kompanii w 58. Brygadzie Piechoty 26 Armii Rezerwowej, która w grudniu 1941 r. została przemianowana na 2. Armię Szturmową i od 7 stycznia 1942 r. w stopniu kapitana, bierze udział w próbach odblokowania Leningradu. Iwan otrzymał poważną ranę postrzałową w klatkę piersiową. W szpitalu polowym przeszedł operację i został ewakuowany na tyły. Leczył się przez prawie rok. Niezdolny do służby liniowej trafił do Moskiewskiej Szkoły Wojskowo-Politycznej ale nie wytrwał tam długo. 22 listopada 1942 został zwolniony z wojska i udał się do Bieżiczi w obwodzie briańskim gdzie nadal mieszkała matka. Tu dowiaduje się o śmierci kolejnego brata -Wasilija. Najmłodszy z Szarszanowów, Piotr, wstąpił do szkoły zawodowej przy fabryce tekstylnej w Jarcewsku. Został członkiem wielu stowarzyszeń społecznych: OSOAVIACHIM (Towarzystwo Współdziałania w sprawach Obrony i Budownictwa Lotniczo-Chemicznego, którego zadaniem była popularyzacja wiedzy wojskowej oraz rozwój lotnictwa, obrony przeciwlotniczej i przemysłu chemicznego), Związek Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca w ZSRR, Gotów do Pracy i Obrony oraz sportowego stowarzyszenia Czerwony Sztandar. Złożył podanie o przyjęcie do wojskowej szkoły lotniczej. 26 maja 1941 r. zaplątał się jednak w jakąś aferę związaną z bójką na zabawie, w której zadarł z miejscowym notablem i trafił do aresztu. Niekończące się przesłuchania przerwał wybuch wojny. Pięć miesięcy przepracował w w Tambowie, a w grudniu 1941 r. został powołany do wojska i trafił do wojskowej szkoły piechoty w Błagowieszczeńsku. Po ukończeniu przyśpieszonego kursu w randze podporucznika, trafił do Stalingradu gdzie został dowódcą plutonu w batalionie szkolnym 40 Dywizji Strzelców Gwardii. Na początku grudnia 1942 r. jego dywizja wzmocniła pierścień okrążenia niemieckich sił. Piotr Szarszanow zginął 9 grudnia 1942 roku, podczas ataku na wzgórze koło chutoru Frołow. Został pochowany w zbiorowym grobie na stepie.

Piaty z braci, Michaił, po ukończeniu siedmioletniej szkoły w Bieżycach wrócił do rodzinnego Jarcewa, gdzie rozpoczął pracę. Książki podróżnika Władimira Arsejewa „Przez Ussuryjski Kraj” i „Dersu Uzałapobudziły jego wyobraźnię i pomogły dokonać wyboru drogi życiowej. W 1939 r., po ukończeniu rabfaka wyjechał do pracy jako geolog na Dalekim Wschodzie. Nie wziął udziału w pamiętnym spotkaniu rodzinnym w maju 1941 r. W chwili wybuchu wojny szukał złota w Jakucji. Pisał wiersze i grał w bajanie (instrument podobny do harmonii). We wrześniu 1942 r. został wysłany do 2. Charkowskiej Szkoły Pancernej, ewakuowanej w tym czasie do Samarkandy. W styczniu 1943 r. dowiedział się o śmierci braci Wasilija i Piotra. Los Pawła nie był jeszcze wtedy znany. We wrześniu 1944 roku ukończył naukę w szkole pancernej jako jeden z najlepszych absolwentów, jednak odmówił pozostania w szkole w charakterze instruktora. Przed wyjazdem na front ożenił się z Niną. W dedykowanym jej wierszu napisał:

... Cóż, ja, może żywy, nie będę.
Z dala od Ojczyzny umrę,
Nie zapomnę tam Twojego wizerunku,
Przed śmiercią „Nin
awyszepczę.
Zostanę tam na polu bitwy
Zapłacz po mniechociaż raz,
Nie
dostanę żałobnej pelargonii
Iwieńca róż nie będę miał.

Po praktyce w zakładzie naprawy czołgów w mieście Gorki, w grudniu 1944 r. rozpoczął służbę w stopniu podporucznika, w Tallinnie, w 952. pułku artylerii samobieżnej im. Czerwonego Sztandaru, jako dowódca samobieżnego działa SU-76. Jego pułk został przydzielony do 80. Dywizji Piechoty wchodzącej w skład 43 Korpusu 59. Armii, która z rejonu Książa Wielkiego została skierowana na Wolbrom.Wolność zawitała na teren dzisiejszej gminy Pilica już 16 stycznia kiedy dogodz. 10.00 siły 44 gwardyjskiego Korpusu Strzeleckiego z 15 gwardyjskiej Dywizji Strzeleckiej, nacierającez rubieży Dąbrowica -Łany Wielkie -Żarnowiec w kierunku Żarek, doszły do linii Małoszyce-Otola -Kowale -Dobraków. Działający w ramach tego korpusu 44 gwardyjski pułk strzelecki szedł przez Łany Małe -Dziadówkę -Otolę-Dobraków -Siadczę -Szyce i do godz.22 dotarł do Kroczyc Starych. Dobraków, Siadcza i Szyce leżały wówczas na terenie nieistniejącej dzisiaj gminy Kidów. W tym samym dniu na południowo -wschodni skraj gminy Pilica wkroczył zwiad 218 pułk strzeleckiego z 80 Dywizji Strzeleckiej [W 80 DS służył przed wojną Wasilij Szarszanow. Była to jednak inna jednostka. W sierpniu 1941 roku została ona rozformowana po rozbiciu przez hitlerowców na Ukrainie. Kolejna jednostka o tym numerze powstała we wrześniu 1941 roku na bazie 1 gwardyjskiej Leningradzkiej Ochotniczej Dywizji Strzeleckiej], który dotarł na skraj Cisowej. 80 SD otrzymała zadania na 17 stycznia: Batalion 218 pułku zdobędzie zachodnią część Chliny a rankiem główne siły pułku zaatakują i zdobędą Pilicę. 153 pułk skoncentruje się w rejonie Jelczy i rankiem ruszy za siłami 218 pułku w gotowości do boju. Tej samej nocy 77 pułk jednym batalionem wyjdzie na rubież Jeżówki i rankiem głównymi siłami zaatakuje Łobzów, współdziałając z 1074 pułkiem z 314 Dywizji w natarciu na Wolbrom.

Fragment dziennika bojowego 80 SD dotyczący walk w Pilicy

16 stycznia po południu doszło do pierwszych starć w rejonie Sławniowa. Na wzgórzach dobrskich i wierbskich znajdowały się pozycje niemieckie, a na wzgórzach sławniowskich i cisowskich pojawiły się patrole rosyjskie. Około godz. 17 kilku zwiadowców radzieckich ukazało się przy młynie na Dobrej. Trzy załogi z 952 pułku artylerii samobieżnej, wyposażonego w działa samobieżne Su-76, wysłano przez Sławniów w kierunku Pilicy na rozeznanie bojem.

Działo samobieżne Su-76

Rosyjskie pojazdy natknęły się na niemiecką kolumnę pojazdów pancernych. Około godziny 18 doszło do potyczki. Niemcy stali koło domków fabrycznych. Artyleria rosyjska ostrzeliwałate budynkii fabrykę, która zapaliła się.Paliły się zabudowania na Dobrej. Paliło się u Pająka, u Walaszka.[…] Koło godziny 14.00 zapalił się pierwszy domek i kościółek na Górze św.Piotra. Ratowaliśmy nasze zabudowania razem z p.Mentelową. Wodę do gaszenia nosiliśmy ze Stoków.[Wspomnienia Stanisława Koszelskiego]. W wyniku potyczki kilka pojazdów zostało zniszczonych lub uszkodzonych. Rosjanie ruszyli za wycofującymi się Niemcami. Koło szkoły został spalony jeden rosyjski czołg [W walce brały udział działa samobieżne Su-76, które często w relacjach świadków określane były mianem czołgów] a drugi na brzegu szosy naprzeciwko wejścia do piekarni. Niemiec trafił go z pancerfausta i uciekł. Zginęła załoga za wyjątkiem jednego żołnierza. Ludzie mówili, że wśród zabitych był pochodzący z Olkusza Polak służący w armii rosyjskiej, który na ochotnika zgłosił się do akcji. Oprócz mł.lejtnanta Michaiła Aleksandrowicza Szarszanowa zginęli: mechanicy-kierowcy Iwan Afanasjewicz Wojtow i st.sierżant Iwan Kuprianowicz Tretiakow oraz ładowniczy sierżant Paweł Wasiliewicz Titarenko. Wśród zabitych jest dwóch mechaników kierowców co potwierdza relację o dwóch zniszczonych pojazdach rosyjskich. Potwierdza się również relacja o śmierci trzech członków 4-osobowej załogi (dowódca, kierowca-mechanik i ładowniczy). Ocalał więc z niej jedynie celowniczy. Polegli zostali pochowani na wysokości fabryki, po prawej stronie drogi Pilica-Żarnowiec. Zwłoki leżały do marca bo była silna zima. Potem jeńcy niemieccy pochowali je obok czołgu, zanim przeniesiono je na zamek. Ten Polak miał krzyż na grobie a inni czerwone gwiazdy. Podczas walk spłonęły 4 domy w Sławniowie i 3 domy w Dobrej. 1 lutego 1945 roku Michaił otrzymał pośmiertnie Order Wojny Ojczyźnianej II stopnia. źniej jego zwłoki przeniesiono do Olkusza, gdzie spoczywa w mogiła nr 31. Wkrótce skończyła się wojna. W życiu cywilnym jedyny żyjący spośród braci, Iwan, nie mógł się odnaleźć. Odkąd dowiedział się o śmierci Wasilija załamał się, opuścił matkę i pędził tułaczy żywot zmieniając często miejsca pobytu. Trafił do Kaliningradu gdzie pracował w przetwórni ryb. Tryb życia i zmiana klimatu wpłynęły na zdrowie. Wojenne rany otworzyły się i pojawił się stan zapalny. Zmarł 13 września 1949 r. Nie wiadomo gdzie został pochowany. Matce, po pięciu synach, których wychowaniu poświeciła swoje życie, pozostały na starość order który pośmiertnie otrzymał Michaił, kilka dokumentów Pawła, legitymacje organizacji do których należał Piotr, kilka listów, które synowie przysłali z frontu i nieliczne fotografie. W 1971 roku historia braci stała się głośna dzieki publikacjom w prasie. Jedna z ulic w Jarcewie otrzymała wówczas ich imię i pojawiła się na niej tablica pamiątkowa. Fiedosia Andriejewna Szarszanowa zmarła 4 sierpnia 1973 r. w wieku 89 lat.

Fiedosia Szarszanowa

Gdyby to Steven Spielberg nakręcił film „Szeregowiec Szarszanow”, o braciach walczących w imię swoich ideałów,pieli byśmy z zachwytu nad ich patriotyzmem i nad tragedią matki...

Bracia Sullivan -pięć małych trybików w maszynie zagłady. Bracia Szarszanow -pięć małych trybików w mechanizmie wojny. Jedni i drudzy chcieli żyć, pracować, kochać, wychowywać dzieci i wnuki. Jednym i drugim, nie z ich winy, nie było to dane.