Strona główna

     


„Miejsce, w którym miasto powstaje, wywiera wpływ na jego los , rozwój i znaczenie. Miasto jest punktem zbieżności interesów większego obszaru i zależnie od tego jak wielki krąg w swój zasięg oddziaływań potrafi włączyć - rośnie podstawa egzystencji miasta. Miasto musi więc posiadać pewne walory, które mu rolę ogniskowania, koncentrowania życia ułatwiają. Walory te wyrażają się w położeniu geograficznym i miejscu w historii narodu.”

Aby poznać historię narodu nie trzeba odwiedzać miejsc powszechnie uznanych za „obowiązkowe”, gdzie w atmosferze pośpiechu, w tłumie zwiedzających umyka to wszystko co ważne. Gdzie trudno wczuć się w atmosferę minionych wieków i przenieść się w myślach do wydarzeń i ludzi z nimi związanych. Zapraszamy na wirtualną wycieczkę do niewielkiej miejscowości PILICA leżącej na skraju Województwa Śląskiego ale nie na skraju wydarzeń. W miejscu tym „położonym na skrzyżowaniu dziejów” ,wśród wielu zabytków przewija się tyle wydarzeń i postaci historycznych,że pozazdrościć tego może niejedno większe miasto.



 


NOWOŚCI NA STRONIE

-Pilickie ślady- dwór Padniewskich w Szańcu

Kiedy myślimy o starych cmentarzach na myśl przychodzą nam zazwyczaj warszawskie Powązki(zał.1790) i krakowski Cmentarz Rakowic (zał.1803). Mało znany cmentarz parafialny w Rozwadowie jest od nich starszy. Założony został jesienią 1785 na peryferiach miasta, w sąsiedztwie klasztoru oo. Kapucynów. Dziś znajduje się w obrębie miasta Stalowa Wola. Zachowało się na nim około 160 zabytkowych nagrobków, z których najstarsze dwa pochodzą z listopada 1847 r. Chowano tutaj miejscową elitę: burmistrzów, notariuszy, sędziów, zarządcą dóbr, proboszczów i zakonników, nauczycieli, poczmistrzów, rzemieślników. Dlaczego wspominam o tym cmentarzu? Jest na nim pewien interesujący pilicki ślad. Jeden z zabytkowych grobów kryje szczątki rodziny Sorgów, która pojawia się w pilickiej historii.

Piliczanie na obrazach- Jerzy Zbaraski [XIX-wieczna grafika Józefa Swobody]

Pilickie W-11. Rok 1907. Tajemnicza katastrofa

W "Księdze kryminalnej miasta Krakowa. 1555-1625"  znalazły sie szczegóły dzieciobójstwa dokonanego przez Marusię z Pilicy przedstawionego wcześniej w dziale "Pilickie W-11"

Jeszcze raz kronika kryminalna. Tym razem fałszywi aktorzy z wizytą w Pilicy.

Pilickie ślady- Pałac w Osieku

Nowa informacja w temacie: Żyli wśród nas -Goście -Ks.Grzegrz Zdziewojski (materiał filmowy)

Pilickie ślady- Ratusz w Sulmierzycach

Pilickie slady- kapliczka w Rybniku

W literaturze i w filmie - Trylogia husycka Andrzeja Sapkowskiego


Wcześniejsze nowości na stronie >>>




 Zniszczony przez trąbę powietrzną Wojciechów na Lubelszczyźnie ma w swojej historii pilickie akcenty.



Kiedy w maju 2018 r. zakończyła się szósta pielgrzymka łagiewnicka, jej inicjatorka, Irena Papla,  proponuje aby hasło pielgrzymki nawiązywało do postaci św.Faustyny. Ma ono brzmieć: "Ona da ci moc". Zrodził się pomysł pójścia z własną monstrancją. W lutym 2019 roku, pochodząca z Pilicy, cieszyńska rzeźbiarka i nauczycielka, Urszula Górnicka-Herma, otrzymała od ks. Tomasza Sroki, głównego przewodnika Pieszej Pielgrzymki Diecezji Bielsko-Żywieckiej do Łagiewnik, propozycję przygotowania projektu monstrancji. Pierwszy szkic, nawiązujący do monstrancji fatimskiej, powstał w trzy godziny. Szkic został zaakceptowany a kolejną propozycją było wykonanie modelu. Pani Urszula od pięciu lat, od śmierci męża, nie zajmowała się rzeźbą jednak podjęła się tego zadania. Odlew wykonał Marek Żebrowski z Bielska-Białej.

W sobotę 27 kwietnia mogli ją zobaczyć uczestnicy Mszy św., sprawowanej w wigilię święta Bożego Miłosierdzia, w Bielsku-Białej Lipniku bo darczyńca, który sfinansował wszystkie prace związane z jej wykonaniem, zażyczył sobie, by właśnie w tej parafii znalazła ona swoje stałe miejsce po zakończeniu pielgrzymki. Od 30 kwietnia do 3 maja monstrancja towarzyszyła w drodze do Łagiewnik, liczącej tysiąc osiemset osób, siódmej Pielgrzymce Pieszej Diecezji Bielsko-Żywieckiej z sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Hałcnowie do sanktuarium Bożego Miłosierdzia i Centrum św. Jana Pawła II w Łagiewnikach.

Więcej :

-Tak w Cieszynie powstawała monstrancja łagiewnicka >>>

-Praca nad monstrancja łagiewnicką w pracowni Urszuli Górnickiej >>>

-Wyjątkowa monstrancja łagiewnicka jest już gotowa >>>

-Monstrancja łagiewnicka w parafii Narodzenia NMP w Bielsku >>>


Zamordowani w KL Dachau o.Narcyz Turchan, o.Michał Woźniak, ks.Stefan Grelewski i ks.Ludwik Roch Gietyngier 13 czerwca 1999 r. zostali beatyfikowani jako męczennicy za wiarę. O odnalezieniu miejsca ich pochówku poinformowało 2 maja stowarzyszenie „Selige Märtyrer von Dachau” (Błogosławieni męczennicy z Dachau). Ich nazwiska znaleziono na liście urn z prochami więźniów KL Dachau na cmentarzu Perlacher Forst w Monachium. Dotychczas miejsca ich ostatniego spoczynku uważano za nieznane. Wiadomość potwierdziła administracja monachijskiego cmentarza.

 


15 kwietnia składaliśmy życzenia z okazji 100-lecia urodzin. Dwa tygodnie później dotarła do nas smutna wiadomość: 1 maja 2019 r. zmarła Pani Helena Liberska.




 13 grudnia 2018 fundacja Pamięć i Odnowa poinformowała częstochowską policję o antysemickich napisach na bramie żydowskiego cmentarza w Częstochowie, na której pojawiły się napisy: „Żydzi do piasku”, „Cyklon B” oraz swastyka. Kilka dni temu uszkodzony został zasobnik przy ohelu cadyka Pinchasa Justmana, tablica informacyjna oraz macewa. Grobem zmarłego w Częstochowie w 1920 roku, rabina Pilicy Pinchasa Menachema Justmana opiekuje się chrześcijańska fundacja Adullam.

Pinchas Menachem Justman urodził się w Górze Kalwarii w 1848 roku. Był synem rabina Benjamina Leizer Justmana i Tziny Pesa Justman z domu Alter, która zmarła gdy był młody. Wychowywany był przez dziadka, Icchaka Meir Altera, pierwszego rebe z Góry Kalwarii i jego żonę. W 1905 roku wyprowadził się z Góry Kalwarii do Pilicy i stał się rebe tutejszych chasydów. Po śmierci bowiem słynnego cadyka z Góry Kalwarii, znaczna część chasydów zaczęła pielgrzymować do szwagra znanego rabina, który to szwagier jest rabinem Pilicy”. W 1915 roku przeniósł się do Wieruszowa. Cztery lata później przeniósł się do Częstochowy gdzie zmarł . Miejsce pochówku było przedmiotem sporu pomiędzy wspólnotami Pilicką i Częstochowską. Ostatecznie został pochowany na cmentarzu żydowskim w Częstochowie, obok syna Icchaka Meira, który zmarł rok wcześniej. Żydzi nazywają go wielkim w uznaniu m.in. za to, że to on w latach 1899–1903 opublikował w Piotrkowie piątą drukowaną wersję Talmudu Jerozolimskiego, z komentarzem rabina Jakuba Davida Wilovskyego. Pisał komentarz do Tory, zwany Sifsei Tadik, który został opublikowany po jego śmierci. Jego komentarz na temat Talmudu i Psalmów przepadł w czasie Holokaustu.Pierwsza żona, Lea Hendel, z którą ożenił się w 1864 roku, została pochowana na nowym kirkucie w Pilicy. Urodziła mu sześć córek, wszystkie został żonami rabinów i trzech synów, każdy z nich był rabinem. W 1921 roku najmłodszy syn, Chanoch Gad Justman został wybrany rebem Pilicy. Później został rabinem Wielunia. Zginął w Treblince w 1942r. Z drugą żoną, Chają Yutą Rothenberg, Pinchas Menachem Justman nie miał dzieci.

Czy może dziwić brak poszanowania dla zmarłych, dla pamięci, dla historii narodu, dla innych poglądów skoro przyzwolenie na takie działania idzie z z samej góry, ze szczytów władz krajowych i lokalnych? Nie wystarczy usiąść w kościele w pierwszym rzędzie albo hurtowo odbębniać udział w kolejnych religijno -patriotycznych imprezach i głosić przemówienia o współpracy, o poszanowaniu rywali, albo o demokracji i tolerancji, bo takie zwroty, zdaniem speców od public relations, są dobrze odbierane przez wyborców. Gadka gadką. Jedni to kupią, inni się zżymają porównując teorię z praktyką. Tymczasem na każdym szczeblu władzy, w imię źle pojmowanego patriotyzmu i w imie prywaty trwa festiwal nienawiści i pogardy, którego autorzy nie liczą się ze społeczeństwem. Historia uczy, że takie działania mają krótki żywot. Były w naszej historii dyktatury i dyktaturki, większe i mniejsze. Koła historii są jednak bezwzględne. Nic nie pozostało po "wielkich" dyktatorach i po lokalnych kacykach. Tak zapewne będzie tym razem... i następnym, bo uczenie się na błędach poprzednich pokoleń wymaga inteligencji i pokory. Mentalność Kalego to nie wymysł Sienkiewicza. Ona istnieje w nas od zawsze. To ona zabiera władzy zdolność logicznego i perspektywicznego myślenia, zastępując je arogancja i butą... Wesołych Świąt.


 W 87 roku życia i 59 roku kapłaństwa zmarł
Śp. Ks. Leszek Kubik

Ks. Leszek Kubik urodził się 10.06.1932 r. w Nowym Brzesku. Wyświęcony został w 1960 r. w Kielcach. Był wikariuszem w Cieślinie (08.1960 r. – 07.1961) r., proboszczem parafiach:św. Mikołaja Biskupa Wyznawcy w Małoszowie, w gmina Skalbmierz;Św.Mikołaja Biskupa Wyznawcy w Kidowiew gminie Pilica (do 1982);Podwyższenia Krzyża Świętego w Kuczkowie, w gminie Secmin (do 1988) i św. zefa Robotnika w Dobrzeszowie, w gminie Łopuszno (1988-1993).

Msza św. pogrzebowa pod przewodnictwem księdza biskupa Andrzeja Kalety zostanie odprawiona
24 kwietnia 2019 r. o godz. 12.00 w kaplicy Domu Księży Emerytów w Kielcach.

Ciało Zmarłego zostanie złożone w grobowcu Księży Emerytów na Cmentarzu Nowym w Kielcach.


 Przewodnicząca Rady Osiedla, czyli sołtys Pilicy, Anna Kowalska, w imieniu mieszkańców miasta wręczyła Pani Helenie Liberskiej bukiet stu tulipanów, czyli po jednym kwiatku za każdy rok przeżyty przez Jubilatkę. 

A swoja drogą, co takiego ma w sobie Pilica, że stulatkowie sypią się jak z rękawa? Pani Helena jest ósmą osobą w naszej historii, która dożyła tak sędziwego wieku. Być może wynik ten, odniesiony do liczby mieszkańców gminy (przeciętnie około 8000 mieszkańców), jest rekordem co najmniej na skalę ogólnopolską.

Więcej o P. Helenie i o innych długowiecznych piliczanach >>>



Pożar katedry Notre Dame to niewyobrażalna strata dla światowego dziedzictwa. Wyobraźmy sobie, zachowując oczywiście stosowne proporcje, że spłonęła pilicka fara… Wyobraźmy sobie jaka pustka, materialna i duchowa, powstała by w naszej tradycji lokalnej i rodzinnej. Do dzisiaj wielu starszych piliczan nie może pogodzić się ze stratą kościółka pw. św.św Piotra i Pawła, symbolu pilickich pokoleń, które przeminęły. Do dzisiaj tkwi on w ich świadomości jako symbol dawnej Pilicy -Pilicy praojców i Pilicy ich młodości. Nie ulega dla mnie wątpliwości, że katedra zostanie odbudowana. Potrwa to wiele lat i będzie kosztowało fortunę ale odtworzenie „korzeni narodu” jest priorytetem, przy którym koszty materialne nie liczą się.

 

Czy w Notre Dame były polskie akcenty? W skarbcu katedralnym Notre Dame znajduje się relikwiarz drzewa Krzyża Świętego, który był obecny przy koronacji królów Polski, poczynając od czasów Władysława Jagiełły. Stanowił część skarbca koronnego, który w 1669 roku, po abdykacji, król Jan II Kazimierz wywiózł bezprawnie z kraju. Przywiezione do Paryża, przedmioty trafiły po śmierci Jana Kazimierza (1673 r.) do rąk Anny Gonzagi de Clèves, księżniczki Mantui i Monteferratu, wdowy po Edwardzie bawarskim, palatynie reńskim, która, mimo interwencji strony polskiej, bezskutecznie upominającej się o zwrot własności skarbu koronnego, zapisała je w testamencie opactwu Saint-Germain-des Prés. Opactwo to należało do grona ośmiu opactw, których dochody wyznaczył Ludwik XIV na uposażenie przebywającego we Francji Jana Kazimierza. Najistotniejsza część relikwiarza, relikwia Drzewa Krzyża Św. razem z przymocowaną do niej złotą płytką w kształcie dwuramiennego krzyża patriarchalnego z grecką inskrypcją, uniknęła losu pozostałych kosztowności, przetopienia podczas Wielkiej Rewolucji Francuskiej w 1793 r. i trafiła do skarbca katedralnego. Czy przetrwała pożar? Nie wiadomo ….

 

1 grudnia 2018 roku, z okazji 100-lecia odzyskania przez Polskę Niepodległości, w katedrze odsłonięto polską kaplicę pw. Najświętszej Matki Boskiej Częstochowskiej i świętego Germana, z kopią obrazu Matki Bożej Częstochowskiej oraz relikwiami św. Jana Pawła II. Byla to pierwsza kaplica narodowa z tej katedrze. Święty German z Paryża (ur. ok. 496; zm.576), twórca wspomnianego opactwa Saint-Germain-des Prés, jest patronem więźniów i muzyki oraz orędownikiem od ognia i gorączki.

Nie tylko pożary niszczą dziedzictwo. Ludzie równie bywają bezwzględni. Dla takich działań nie ma usprawiedliwienia, ale to temat na rozważań przy innej okazji.


Arkadiusz Żurek urodził się w Rybniku, ale jego rodzice urodzili się i wychowali w Pilicy. O istnieniu browarów  w Pilicy wiedziałem od dawna, ale sam pomysł, żeby reaktywować tradycje i historie warzenia piwa wpadła mi do głowy w zeszłym roku. Spontanicznie rozpocząłem studia podyplomowe na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu na kierunku technologia piwowarstwa, żeby domowe poczynania z zakresu warzenia piwa rozbudować i przygotować się do samego pomysłu otworzenia browaru. W Pilicy został zarejestrowany browar kontraktowy. Oznacza to, że podwykonawca,wg otrzymanej receptury warzy dla niego piwo. Na początek browar oferuje trzy piwa: Fabrykant, MO.ES i Amber Ale.

Więcej o historii warzenia piwa w Pilicy >>>



Czasami archiwalne znaleziska spóźniają się co nie umniejsza ich wyjątkowości. W roku kwietniu 1919 w krakowskiej prasie ukazał się list dzieci z Pilicy skierowany do ówczesnego naczelnika państwa, Józefa Piłsudskiego! Szkoda, że nie znalazłem go przed listopadowymi uroczystościami. Oto tekst listu:

Dzisiaj są imieniny Józefa Piłsudskiego. Józef Piłsudski jest Naczelnikiem naszej Ojczyzny i Komendantem czyli Wodzem naszego wojska. Józef Piłsudski bardzo kocha Polske i polskie dzieci. Pracował i cierpiał dużo dla Ojczyzny. Był długo w więzieniu u Moskali i Prusaków. Kochamy Go za to serdecznie i co dzień modlimy się za Niego do Boga.. Chcemy pilnie się uczyć aby uradować Józefa Piłsudskiego. Zebraliśmy trochę pieniędzy na Wojsko nasze. Ofiarę tę posyłamy kochanemu Wodzowi.

Małe dzieci ze Szkoły w Pilicy.

A to komentarz redakcji:

Wśród rozprószonych, jak stado ptactwa, kłębiących się w ciągłym braku syntetycznej pracy myśli badającej się Ojczyzny zjawia się, dość często - przypominają się tu spory emigracyjne po 31 roku mające jednak uzadnienie w wysileniu wszystkich pragnień, zdruzgotanych poniesioną klęską - zjawiają się rysy i zgrzyty, jak po szkle, niegodne dzisiejszej chwili powstawania Ojczyzny. Takimi są ciągłe wahania opinii o komendancie Piłsudskim Często, niestety bardzo często nawet kieruje się ta dyrektywami pewnych, mało uzasadnionych celów partyjnych, nie zważając na istotną wartość naczelnika. I naprawdę, z prawdziwą radością czyta się list dzieci ze szkoły w Pilicy, które lepiej umieją ocenić ludzi tak kochających Ojczyznę, jak Piłsudski, stając wyżej, niż rozpolitykowane starsze społeczeństwo. One nie znają opozycyi tam, gdzie idzie o dobro ziemi, z takim trudem zdobytej, ale stają z dziecięcą prostotą w szeregu zupełnej neutralności, kierując się przedewszystkiem sercem, myslą inaczej. Niech dzisiejsi „starsi" przeczytają uważnie ten list i zrozumieją, że tam, gdzie idzie o Ojczyznę, partya jest rzeczą minimalnego znaczenia, że trzeba raz wreszcie obudzić się i wziąść do pracy trzeźwej, a nie irracyonalnej polityki stronnictw.

Za kilka tygodni minie 100 lat od opublikowania tego teksu. Naród polski przeżył w tym czasie dwa duże i krwawe konflikty międzynarodowe i kilka mniejszych sporów z sąsiadami, powstania śląskie i wielkopolskie, Poznań, Wybrzeże, kopalnię „Wujek” i stan wojenny. Niestety, nie można powiedzieć, że zrozumieliśmy przesłanie zacytowanego powyżej artykułu, że, w politycznym wymiarze, zmądrzeliśmy na którymkolwiek szczeblu władzy, że potrafimy myśleć, o Polsce, o społeczeństwie, o przyszłości, a nie wyłącznie o prywatnym lub partyjnym interesie.



6 maja 2018 w Krakowie – Bronowicach obchodzono jubileusz 60–lecia święceń kapłańskich o. Romualda Jana Kalińskiego OFM, który do Zakonu wstąpił 29 sierpnia 1949 r. w Pilicy. >>>



Z Przymrużeniem oka >>>


156 lat temu wybuchło Powstanie Styczniowe

W 2013 roku, w 150 rocznicę wybuchu powstania styczniowego, staraniem starostwa powiatowego w Zawierciu ukazała się książka „Powiat zawierciański w Powstaniu Styczniowym 1863-1864” zawierająca kilkudziesięciostronicowy rozdział, mojego autorstwa, poświęconym wydarzeniom na terenie Pilicy. Tamto opracowanie oczywiście nie wyczerpało tematu. Pozostało wiele niewyjaśnionych wątków. Od czasu do czasu udaje się odszukać w archiwach kolejne informacje. Wiadomo, że pod koniec lipca 1863 oddział Z.Chmieleńskiego otrzymał rozkaz wykonania kary śmierci na burmistrzu Pilicy Ludwiku Dowborze, za wydanie Moskalom dwóch wysłanników rządu Narodowego. 2 sierpnia 1863 roku oddział Chmieleńskiego, po starciu z poplecznikami burmistrza, pojmał burmistrza oraz jego syna. Przewieziono ich do powstańczego obozu w okolicy Dzierzgowa. [...] Ten nie chciał powiedzieć nic o swych spólnikach, bez skargi wytrzymał straszne bicie, jęcząc tylko głucho i milcząc skonał na gałęzi. Charakter żelazny, szkoda że fatalnie skrzywiony. Syn zato wyśpiewał wszystko. Trup ojca, zakopany w lesie, został później przez nieszczęśliwe kobiety [żonę i córkę] wydobyty i pochowany uczciwie [...]Jego syn wyraził skruchę i został wcielony do oddziału, z którego uciekł jednak po kilku dniach. Okazuje się, że dramatyczna historia na tym się nie skończyła. Pod koniec sierpnia 1863 roku w prasie ukazała sięinformacja: tenże los spotkał teraz i syna jego wraz z 16tu kolegami jego, tworzących bandę rabusiów, która napadała okoliczne dwory, a w zeszłym tygodniu napadłszy pewnego Niemca, który sprzedał był swą własność, by się wynieść z Polski, obawiając się ruchów teraźniejszych, chciała odebrać sumę 45,000 rsr. Schwytanych stawiono przed sąd i powieszono.





Pamiętniki Jana Jarno, przygotowane do druku przez Jacka Sypienia, to niezwykle ciekawy dokument, obrazujący szarą rzeczywistość ziemi olkuskiej w latach 1914-1920, bez współczesnego patriotycznego zadęcia. Warto przeczytać.

Jacek Sypień urodził się w 1966 r. w Pilicy. Jest absolwentem Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie (1991), studiów podyplomowych z zakresu zarządzania w kulturze, sztuce i turystyce kulturowej na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach (2012) oraz podyplomowego studium muzeologicznego na Uniwersytecie Jagiellońskim. Obecnie pracuje w Biurze Promocji i Informacji Publicznej - Punkt Informacji Turystycznej Urzędu Miasta i Gminy w Olkuszu. Jest autorem kilkunastu książek, kilkudziesięciu artykułów prasowych i kilku scenariuszy filmowych poświęconych historii regionu, oraz redaktorem naczelnym czasopisma „Ilcusiana".



Ukazał się numer 19/2018  półrocznika Ilcusiana poświęcony setnej rocnicy odzyskania niepodległości.

Spis treści:

Jacek Sypień - Rok 1914 w Olkuszu na kartach pamiętnika Ignacego Kowalskiego

Jacek Sypień - Zygmunt i Kamilla Rajdeccy - twórcy skautingu w Olkuszu

Mateusz Radomski - Olkusz na pierwszej linii frontu, czyli o wizycie gen. Józefa Hallera w Srebrnym Mieście

Tomasz Sawicki - Legioniści z gminy Bolesław w 100 rocznicę odzyskania niepodległości

Aleksander Kot - Zapomniany bohater. Kpt. Artur Wiśniewski (1890-1920)




4 listopada 2018 roku na Jasnej Górze, po mszy świętej inaugurującej obchody 100-lecia Niepodległości, została odsłonięta tablica pamiątkowa "„Kpt. Artur Wiśniewski, Jasnogórski Bohater Narodowy”.

Bohater urodził się .. w Sławniowie.


Walka o niepodległość Polski toczyła się nie tylko na frontach. Pierwsze lata po 11 listopada 1918 to również walka o dusze mieszkańców Kresów, którzy znaleźli się na terenach odrodzonej Polski. Ci ludzie, zamieszkujący wsie zagubione na końcu świata, inaczej pojmowali słowa Polak, naród czy ojczyzna.Genialnie przedstawił to Edward Redliński w „Konopielce”:

[…] Ojczyzna wzywa!- na to Domin: A co nam do tego! Jakże to!- Rozkłada ręce urzędnik:A wy kto, nie Polak? -Nie. -A kto, Niemiec? -Nie. -To może Francuz? -Nie. -Rusin? -Nie, -nie Rusin. -No to kto?- pyta się urzędnik. A Domin na to: Ja tutejszy. -ki tutejszy? -A tutejszy- mówi Domin-z bagna. -A bagno gdzie? Nie w Polsce? ADomin na to: - Bagno tutaj i my tutejsze! […]

W tej walce o dusze mamy również swój ślad. Pierwszy wojewoda wołyński w odrodzonej Polsce pochodził... z Pilicy! >>>



11 listopada 1918 roku to jedynie umowna data odzyskania niepodległości. Dopiero zakończenie wojen o granice polsko-rosyjskie i polsko-czeskie pozwoliło mówić o niepodległości ziem RP. Początki Niepodległej to dalej spora biała plama w historii naszej gminy. Niewiele uczestników wydarzeń poznaliśmy z imienia i nazwiska. Imienna lista piliczan, którzy brali udział w walkach o wolność w latach 1914-1920 liczy dzisiaj sześćdziesiąt nazwisk. Było ich zapewne znacznie więcej jednak, póki co, nie udało się natrafić w archiwach na kolejne postacie. Oto fragmenty z przygotowywanej pracy o udziale piliczan w walkach o niepodległość >>>




 

Zbliżająca się 100. rocznica odzyskania niepodległosci to dobra okazja do przypomnienia kilku ciekawych postaci


Były w ciekawostkach  konie o imieniu "Pilica". Czas na bardziej popularne sporty.





O Moesach w Radio Białystok >>>



Przez pilicką historię przewinęły się dziesiątki ciekawych postaci. Po wielu z nich pozostały materialne ślady porozrzucane po całej Polsce. Przedstawiam krótkie opisy tych miejsc. Podejrzewam, że nie wszystkie udało mi się odszukać.




ARCHIWUM AKTUALNOŚCI >>>


Zapraszam tych, którzy odwiedzili Pilicę do nadsyłania informacji o tym jak zapamiętaliście nasze miasteczko. Napiszcie co Wam się podobało a co nie. Zamieszczę również negatywne opinie jeżeli nie będą obraźliwe. Przyślijcie wykonane tutaj zdjęcia. Z przyjemnością zamieszczę te, które pokażą życie miasteczka zapamiętane inaczej niż widzimy je my-mieszkańcy. Tempo życia powoduje, że możemy przejść obojętnie obok miejsc, obiektów,przedmiotów czy sytuacji, które zaciekawią naszych gości.


ZAPRASZAMY DO PILICY