Pałac w Wierbce

O Pilicy » Obiekty » Obiekty mieszkalne » Pałac w Wierbce

Pałac w Wierbce to jeden z najmłodszych zabytków a równocześnie jeden z tych ,o których niewiele wiadomo. Zbudowany został dla Aleksandra Moesa. Ukończony został około 1889 r. Zachowała się spora ikonografia jednak nie udało mi się natrafić ani na plany ani na informacje o architekcie. Z nielicznych opisów wynika,że wejście główne do pałacu usytuowano od strony północnej budowli. Na parterze,naprzeciwko wejścia głównego,znajdował kominek z czarnego marmuru zdobiony postaciami. Po lewej stronie głównego wejścia znajdował się Salon Lustrzany. Z innego salonu usytuowanego po południowej stronie można było wyjść na okazały, półkolisty taras i podziwiać 40-hektarowy park w stylu angielskim pełen rzadkich okazów drzew takich jak dla przykładu drzewo korkowe. Na początku XX wieku po sześcioletnim pobycie w stolicy przeniósł się do Wierbki przeniósł się Mieczysław Hoffman. Ówczesny właściciel - Aleksander Moes - powierzył mu zarząd nad przypałacowym parkiem-ogrodem o powierzchni 10 ha pochodzącym z XIX w. Dzięki wytężonej pracy i usilnym staraniom Hoffmana ten zaniedbany zespół pałacowo-parkowy odzyskał dawną świetność. Po II wojnie światowej, w parku,z którego pozostały tylko 3 hektary, naliczono około 470 drzew w 13 gatunkach. Przeważały wówczas klony i lipy. Do dziś park pełen jest pomnikowych drzew. Na uwagę zasługuje lipa drobnolistna o obwodzie 410 cm rosnąca na południe od ruin pałacu. Ciekawostkę przyrodniczą stanowi także okazały modrzew liczący około 170 lat a więc sporo starszy od pałacu. W parku znajdowały się korty tenisowe, oczka wodne, altany, alejki, 2 lodownie i zbiornik wody. Po zachodniej stronie znajdował się Błękitny Salon, w którym dominującym elementem był wysoki piec z kremowymi kaflami ozdobionymi scenkami rodzajowymi. Obok pałacu, od strony północnej zlokalizowana był lodownia,która była połączona korytarzem z najniższą kondygnacją budynku. Kondygnacja ta przeznaczoną na pomieszczenia kuchenne i gospodarcze. Lód,służący do przechowywania żywności,wycinano zimą z zamarzniętej powierzchni stawu i przesypywano trocinami, by wolniej topił się. Wejście dla służby zlokalizowane było od strony południowej pałacu. Drugą lodownię usytuowano od północno-wschodniej strony wzniesienia, na którym w czasie świetności pałacu znajdował się rezerwuar wody na potrzeby mieszkańców posiadłości. Ze względu na obniżenie terenu na szczycie,będące śladem zbiornika a przypominające krater,pagórek ten nazywany był przez miejscowych wulkanem. Za pałacem stał budynek, w którym znajdowały się mieszkania dla służby, stajnia i powozownia. Moesowie byli właścicielami tutejszego pałacu do stycznia 1945 r. Na początku lat 80 – tych na polecenie wojewody katowickiego gen. Romana Paszkowskiego , pomimo sprzeciwu władz gminnych w pałacu utworzono ośrodek odwykowy dla narkomanów. W styczniu 1987 r. wybuchł pożar, który zniszczył obiekt. Silny mróz, powodował zamarzanie wody w wężach strażackich co uniemożliwiło skuteczną akcję gaśniczą strażakom z Olkusza, Zawiercia i Jaworzna. Okazało się, że po wojnie, pałac wraz z przyległymi gruntami, został znacjonalizowany niezgodnie z prawem.

W pałacu w Wierbce:

  • W roku 1890:

    Dnia zaś 12-go b.m. w Werbce nastąpiła uroczystość poświęcenia nowego domu mieszkalnego p.Julijana Moesa. Dom poświęcił proboszcz z Pilicy ks. Brzozowski w asystencyji gwardyjana Reformatów1 ,a następnie miał mowę pastor Zander z Kielc. Przy obu tych uroczystościach ujawnił się wzorowy stosunek między właścicielem fabryki a robotnikami,którzy z własnej inicjatywy tak na cześć jubilata jak i na cześć p.Julijana Moesa urządzili pochód z pochodniami.

    [Gazeta Kielecka ]

  • W 1894 roku syn Chrystiana Moesa, Aleksander ożenił się z hrabianką Janiną Miączyńską. Przejazd nowożeńców z Zawiercia do Wierbki opisano w „Gazecie Kieleckiej”:

    (...) Od Zawiercia, kędy młoda para wsiadła do czterokonnego pojazdu, czterech dziarskich chłopaków w białych kierezjach i w czerwonych rogatywkach jechało konno oświetlając drogę nowożeńcom. (...) W Sławniowie, gdzie się jedna z papierń znajduje, nastąpiło dłuższe przywitanie. Płonące transparenty, niezliczone lampiony i chorągwie były dowodem szczerych intencyj fabrycznej ludności. (...) Wreszcie, nowożeńcy ujrzeli cel swej podróży: Wierbka z całym kompleksem zabudowań fabrycznych zarysowała się na nocnym horyzoncie, rozświeconym majestatyczną lampą księżyca. Niebawem wjechała młoda para w długą via triumphalis z samych jodeł powstałą, strojną w różnokolorowe lampiony, girlandy etc. A skoro przebyto dwie przepyszne honorowe bramy, ujrzano willę, a raczej pałac przy elektrycznym oświetleniu.(...) Pałac jaśniał w niezwykłej aureoli światła, korowód z pochodniami rozwijał się z cieniów doliny z całą malowniczością, a księżyc z zadowoleniem przyglądał się owemu obrazowi.(...)

  • w roku 1896 przyszła na świat Maria Anna,córka Aleksandra Juliusza i Janiny z Miączyńskich.

  • w roku 1899 urodził się Aleksander ,syn Aleksandra Juliusza i Janiny z Miączyńskich.

  • Ok. roku 1900 urodził się syn Aleksandra Juliusza i Janiny,Władysław Moes.

  • W roku 1905 w Wierbce urodziła się córka Aleksandra Juliusza i Janiny z Miączyńskich-Barbara

  • W roku 1910 Gazeta Kielecka donosiła:

    Z Pilicy donoszą nam. Dnia 24 marca w majątku Werbka o godzinie 2 po północy,na parterze pałacu p.Aleksandra Moesa wybuchł pożar. Płomienie sięgały już 1 piętra. W pokojach na parterze spała bona,która obudziwszy się pierwsza zaalarmowała służbę. Na ratunek przybiegli robotnicy fabryczni i umiejscowili ogień. Straty sięgają 13000 rb.

  • Ok.1920 roku Aleksander Moes syn Aleksandra Juliusza zawarł związek małżeński z Barbara Sobańską.

  • W roku 1922 odbył się ślub córki Aleksandra Juliusza i Janiny z Miączyńskich,Marii Anny,z Adamem Maria Dzierżykraj-Morawskim.

 

Z prasy. Rok 1987

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Fotografie bezpośrednio wykonane po pożarze:

 

 

 

 

 

Pozostałości: