Legendarni Piliczanie

O Pilicy » Legendy-Opowieści-Tajemnice » Legendarni Piliczanie

Nie będę pisał pilickich korzeniach Piasta czy „Wandy co nie chciała Niemca” chociaż, bogatszy o kilkuletnie doświadczenia w poszukiwaniu zapomnianych postaci z pilickich dziejów, na wszelki wypadek nie odrzucam stanowczo takich wersji :) Do napisania tego tekstu skłonił mnie mail, który otrzymałem od Tomka Wagnera:

...dzisiaj dostałem maila z Kenii w sprawie zamku w Smoleniu. Podpisany jest pod nim pan Martin Chlystun von Dambrowski. Pan ten twierdzi, że z tego co wie zamek przez jakiś czas należał do jego rodziny. Rodzina pierwotnie miała nazywać się (różne warianty) Smolanga/ze Smoląga/ze Smolinia/ze Smolenia, następnie przyjęli nazwisko von Hutten i byli chyba z tej samego pnia co słynny krakowski kolekcjoner hrabia Emeryk Hutten-Czapski. Jeszcze później linia o której mowa przyjęła nazwisko von Dammerau (być może w wyniku małżeństwa), które uległo spolszczeniu na von Dambrowski. Zarówno rodzina von Hutten, jak i von Dammerau/Dambrowski używała herbu Leliwa.... Z tej właśnie rodziny Dambrowskich/Dąbrowskich pochodził z kolei generał Dąbrowski znany z naszego hymnu narodowego.”

Von Hutten to występująca już w średniowieczu rodzina szlachecka. Nie należy przy tym rozstrzygać dzisiaj - polska czy niemiecka – bo inne to były czasy i inne realia. Według Adama Amilkara Kosińskiego, powołującego się na rękopis o szlachcie pruskiej z roku 1671, CZAPSCY mieli być familią czysto polską i mieli pisać się ze Smoląga czyli Smolina , włości i zamku niedaleko miasta Pilicy w województwie krakowskim. Jeszcze za czasów piastowskich rodzina ta miała osiedlić się w Prusach, a za panowania Krzyżaków przybrać niemiecką nazwę von Hütten od wsi tego nazwiska pod Starogardem. Po przyłączeniu Prus Zachodnich do Polski, von Hüttenowie mieli przyjąć nazwisko Czapskich, a wieś Hütten, w wojnie oswobodzenia doszczętnie zniszczoną, odbudowawszy, na pamiątkę rodzinnego gniazda mieli nazwać Smolągiem. Hutten-Czapscy pojawiają się natomiast dopiero w XIX wieku. Według wspomnianego autora maila opowieść, która przetrwała w rodzinie miała jakieś swoje źródła w archiwach rodzinnych,w dokumentach które miałyby pochodzić sprzed połowy XIV wieku a przepadły w wyniku m.in. Powstania Warszawskiego. Dzisiaj nie ma w zasadzie w ogóle źródeł historycznych na temat Pilczy pochodzących sprzed II ćwiercią XIV wieku.

Tomek Wagner pisze:

.. legenda o zamku w Smoleniu jako pierwotnej siedzibie rodowej jest powtarzana do dzisiaj u Dąbrowskich, Hutten, Hutten-Czapskich i rodzinach z nimi na przestrzeni wieków spokrewnionych, m.in u Sapiehów. Wedle tej legendy wzniesienie zamku miało nastąpić w II połowie XIII wieku, a w ręce Pileckich przeszedł gdzieś około przełomu I i II ćwierci XIV wieku. Ziemie pileckie zostały rzekomo nadane jako "książeczczyzna" za zasługi jakiemuś antenatowi tej rodziny-rycerzowi. Według analizy tej legendy musiałoby się to wszystko dziać w czasie zasiadania na tronie krakowskim księcia Bolesława Wstydliwego lub ewentualnie Leszka Czarnego...”

Nie wyobrażam sobie,że tak istotny szczegół mógłby umknąć J.Kurtyce przy pracy nad rodowodem Tęczyńskich. W jego książce zawierającej bardzo dokładną analizę wszelkich informacji o dawnych pokoleniach Toporów nie ma słowa o Czapskich, Hutten-Czapskich czy Dąbrowskich. Podobnie o.Błażkiewicz, który w monografii Pilicy podaje inne legendarne informacje nie wspomina słowem o wersji Adama Amilkar Kosińskiego. Pierwsza zanotowana wzmianka o wsi Smolin to rok 1413. Ówczesny Smolin był wioską, osadą smolarzy, a jedynym związkiem z zamkiem było to, że  jej mieszkańcy byli poddanymi pana na ówczesnej Pilczy.

...wieś Hütten, w wojnie oswobodzenia doszczętnie zniszczoną, odbudowawszy, na pamiątkę rodzinnego gniazda mieli nazwać Smolągiem...

Ta opowieść również ma słabe punkty. Dzisiejszy Smoląg otrzymał  dokument osadczy z rąk Krzyżaków i nazywał się wtedy najprawdopodobniej Pechau. Już w XV wieku miejscowość znana była pod współczesna nazwą:

  • Gotschalk ze Smoląga, herbu Leliwa, pochodził z Kujaw, brał udział w rokowaniach polsko-krzyżackich 1435 r., w Brześciu, w zjeździe stanów 24 VIII 1438 r., niejako przygotowującym powstanie Związku Pruskiego. Przyłożył pieczęć na akcie jego powstania 1440 r. Został zabity podczas napadu Krzyżaków na Świecie 10 VII 1455 r.

  • Hojko /Hugo/ ze Smoląga brał udział w pracach Związku Pruskiego w 1453 roku. Wiosną 1454 roku walczył zapewne w pospolitym ruszeniu pod Malborkiem. Tam przez króla został pasowany na rycerza /herbu Leliwa/, a potem dostał się do niewoli Krzyżaków. Jako jedyny rycerz z Pomorza posłował 1 IX 1459 roku do Piotrkowa dla rokowań z Krzyżakami. Uczestniczył w zjeździe w Elblągu 26 XI 1459 roku oraz przy poddaniu się Malborka 5 VIII 1460 roku.

  • Mikołaj ze Smoląga, herbu Leliwa, Nickel, stronnik Polski, został zabity 10 VI 1455 roku podczas napadu Krzyżaków na Świecie.

Połączenie zamku z wsią Smoleń jest dla mnie sygnałem, że rodzinna legenda musiała powstać wówczas kiedy dawny zamek Pilcza zwany był już powszechnie zamkiem w Smoleniu. Dodatkowo utwierdza mnie w przekonaniu to, że do pochodzenia ze „Smoląga” przyznają się Leliwici. To dla mnie kolejny argument, że cała opowieść jest luźną kompilacją informacji „okołopileckich” dążących do przypisania rodu do mieszkającej w młodości „w Smoleniu” królowej herbu Leliwa. Pierwsza pisemna wzmianka łącząca Czapskich z naszymi stronami pojawia siew herbarzach dopiero z XVII wieku. Doszukiwanie się pochodzenia sięgającego zamierzchłych czasów i koligacji z wybitnymi postaciami naszej historii było bardzo częstym zabiegiem w różnych okresach naszych dziejów. Nie tak dawno pojawiały się w tabloidach artykuły przypisujące współczesnym prezydentom RP królewskie korzenie. Specjaliści od genealogii twierdzą,że rodowód każdego współczesnego Polaka można wywieść jeśli nie od legendarnego Lecha to co najmniej od Mieszka I.

Prawdę mówiąc przy obecnym stanie wiedzy o początkach Pilczy nie jest istotnym czy prawdziwa jest wersja rodzinna czy też przemyślenie niedowiarka-amatora. We wspomnianym na początku tekstu mailu Pan Martin Chlystun von Dambrowski napisał, że wraz z członkami rodziny jest zainteresowany pomocą w ochronie zamku i w jego popularyzacji. Niewątpliwie takie rodziny jak Dambrowscy, Sapiehowie czy Hutten - Czapscy byliby ważnymi sprzymierzeńcami w działaniach dążących do uratowania zamku w Smoleniu.

 

Inną rodziną, która przypisała sobie pilickie korzenie są KORYCIŃSCY, którzy po dojściu do wysokich godności zaczęli pisać się „de Pilcza” wprowadzając przez to niezły zamęt w herbarzach. S. Uruski w "Rodzina. Herbarz szlachty polskiej" pisze:

Otton Pilecki h. Topór " wojewoda i starosta sandomierski 1368-1375 od majątku Pilczy pisał się z Pilczy v. Pileckim i należał do najzamożniejszych panów swojego czasu... Otton miał dwóch braci, Sędziwoja z Szubina i Janusza z Jabłonny, który otrzymawszy Korytno, dał początek znakomitej rodzinie Korycińskich.

Jego wywód genealogiczny można spokojnie włożyć między bajki. Mikołaj Koryciński urodził się w roku1543. Pochodził ze wsi Skrzynki w Łęczyckiem. Był synem Mikołaja i Barbary z Oleśnickich.Zdobył znaczne wykształcenie, posiadł dobrą znajomość języka niemieckiego, włoskiego i łaciny. Dużo podróżował za granicą. W 1559 r. wpisał się do metryki uniwersytetu w Wittenberdze. Został sekretarzem króla Zygmunta Augusta. W 1572r. sprzedał rodzinne Skrzynki i część wsi Malec swemu przyjacielowi Andrzejowi Fryczowi Modrzewskiemu. Przeniósł się w Krakowskie, gdzie kupił i wydzierżawił kilka posiadłości, m.in. wieś Irządze od Prokopa Pieniążka i Zabierzów od konwentu zwierzynieckiego. W 1575r. ożenił się z córką Trajana Prowany Barbarą. W 1577r. z Prosperem Prowaną został administratorem żupy bocheńskiej. W następnym roku gościł u siebie króla Stefana Batorego.W roku 1582 kupił Charsznicę i popadł w 11-letni spór graniczny z klasztorem miechowskich bożogrobców. Spór ten zakończył się sprzedażą klasztorowi wsi Wrocimowic i folwarku w Racławicach. W 1592r. przejął wraz z podskarbim nadwornym Hiacyntem Młodziejowskim na 2 lata administrację żup krakowskich. W 1595r. Komisja sejmowa zarzuciła administratorom niedbałość, fałszowanie zapisów w rejestrach i brak troski o urządzenia w kopalniach. Pomiędzy Korycińskim a Młodziejowskim doszło wówczas do procesu w sprawie odpowiedzialności za poniesione straty w czasie administracji żup. Przydomek „z Pilczy” pojawia się wśród jego dzieci oraz wśród ich potomków co sugeruje,że jako pierwszy używał go Mikołaj-senior. Z jego licznego potomstwa liczącego siedmiu synów i pięć córek, dojrzały wiek osiągnęli: Krzysztof , Andrzej, Mikołaj [ojciec kanclerza wielkiego koronnego Stefana], Jan, Regina i Zofia.

Roman Hubicki opisywał oglądany podobno naocznie akt sprzedaży, w którym kasztelan bełzki Mikołaj Pilecki zwany Ociciem sprzedaje Kompiołki Mikołajowi Krapowskiemu [w późniejszych wydawnictwach dokument ten jest przywoływany jako wystawiony Mikołajowi Krassowskiemu] z obowiązkiem spłaty 1100 złp Mikołajowi Korycińskiemu. Być może istniał więc dług wynikający z pożyczki lub z rodowych rozliczeń wobec Korycińskiego a zabezpieczony zapisem na dobrach Pilcza? Wiadomo, że spór Padniewskich z innymi pretendentami do objęcia pilickiego majątku trwał od śmierci Filipa Padniewskiego do początku XVII wieku. [http://www.jura-pilica.com/?ok.1570-1611-padniewscy,26] Co ciekawe Mikołaj Koryciński pojawił się w dokumencie spisanym w Pilicy przez Stanisława Padniewskiego:

Dn. 20 grudnia 1610 r, Stanisław hr. na Pilicy Padniewski, starosta dybowski, pan na Szańcu i Słupi,by okazać wdzięczność Panu Bogu za łaski mu wyświadczone, pragnąc cześć Bożą pomnożyć [...] oddaje ks. Wojciechowi Pisarskiemu byłemu swemu kapelanowi, obecnie definitorowi klasztoru św. Marka zakonu s. Marji de urbe Demetri de Poenitentia B. Matr. reguły św. Augustyna probostwo szpitalne, wakujące na przedmieściu miasta naszego Pilicy, położone między dwoma strumieniami rzeki Pilicy z wszelkiemi z dawien dawna do tego probostwa przynależnościami do końca jego i następców życia oraz zakonowi na wieczne czasy na postawienie klasztoru tejże Reguły [...] Świadkami tego dokumentu danego w Pilcy byli: Andrzej Samuel Dembiński podstoli krak., starosta będziński, Aleksander Seweryn Dembiński, wujowie nasi. Marcin Padniewski, Wojciech Padniewski z Padniewa, kasztelanice kamienieccy ukochani bracia nasi stryjeczni, JW. Mikołaj Koryciński, dziedzic z Karśnicy, Wojciech Zalewski z Sulisławic i w inn.

W różnego rodzaju zapiskach heraldycznych często bywał mylony z synem o tym samym imieniu. Tym razem stwierdzeniedziedzic z Karśnicy” sugeruje,że chodzi o Mikołaja seniora gdyż jego syn odziedziczył Charsznicę dopiero po śmierci ojca, który zmarł w roku 1615. Jak widać Korycińscy nie posiadali najwyraźniej jednoznacznego tytułu do używania przydomku „z Pilczy” jednak pisali się tak przez wiele pokoleń. Jeszcze na początku XVIII wieku tytułu tego używał Wojciech z Pilczy Koryciński.