ks.Grzegorz Zdziewojski

O Pilicy » Żyli wśród nas » Goście » ks.Grzegorz Zdziewojski

W nieistniejącym pilickim kościółku p.w. św. Piotra i Pawła, przy zakrystii stał ołtarz z obrazami św. Antoniego i św. Jan Kantego. Po jednej stronie ołtarza był napis

TQ. SS. PATRONI

GREGORIUS ZDZIE

WOYSKI A LASKO

A.C.

Pomiędzy inicjałami znajdował się herb Akademii Krakowskiej. Po drugiej stronie ołtarza inskrypcja brzmiała:

DIACONES ET ARTI-

UM PHIAE BACAL.

POSUIT ANNO

DNI 1634

G. Z.

Pomiędzy inicjałami znajdował się herb Prus trzeci. W kolejnym ołtarzu, w nawie umieszczony był obraz przedstawiający Boga Ojca i Syna Bożego trzymających dłoniena kuli ziemskiej. U stóp Bożych klęczą święci Wawrzyniec, Kazimierz, Stanisław Kostka i Franciszek. Przy świętym Wawrzyńcu klęczy diakon fundator obrazu. Pomiędzy inicjałami

G. Z.

A. B.

znajdował się herb Prus trzeci. Inicjały oznaczały Grzegorza Zdziewojskiego oraz prawdopodobnie jego wykształcenie - Artium Bacalorum czyli bakałarz nauk wyzwolonych. Kim był fundator obrazu?

Ks. Grzegorza Zdziewojski się ur.10 marca 1609 r. w Łasku w rodzinie szlacheckiej herbu Prus trzeci. Jego rodzicami byli Jakub i Katarzyny z Buczku. Miał czterech starszych braci Marcina, Jana, Pawła i Szymona. Po nim na świat przyszło dwoje młodszego rodzeństwa- brat Bartłomiej oraz siostra Katarzyna. Dziad Grzegorza, Albert, przybył do Łasku przypuszczalnie z Panonii na Węgrzech, być może z prymasem Janem Łaskim, bądź też z jego bratem Jarosławem. Ślady swojej działalności pozostawił w rodzinnym Łasku a także w wielu miejscowościach archidiecezji krakowskiej ,w których pełnił funkcje kościelne. Bracia Jan, Paweł i Bartłomiej zmarli młodo co pozwala przypuszczać,że potomkowie Jakuba i Katarzyny nie byli okazami zdrowia.Zgodnie z ówczesną tradycją panującą w rodzinach szlacheckich młodzieńców,którym zdrowie nie pozwalało na służbę wojskową przeznaczano do stanu duchownego. Zdziewojski pierwsze nauki pobierał w latach 1615-19 w szkole parafialnej w Łasku, następnie w Kurzelowie (1619-21) oraz w Sieradzu (1621-23). W 1623 r. Rodzice wysłali go do szkoły jezuickiej w Lublinie. Stamtąd, uciekając przed zarazą udał się na dalsza naukę do Kamieńca Podolskiego. Ostatecznie jednak tamtejszej szkoły jezuickiej nie skończył przerywając naukę około roku 1626 co prawdopodobnie wynikało z braku środków na jej kontynuowanie w wyniku zubożenia jego rodziny. Utrata majątku spowodowana została pożarem Łasku w 1624 r. Kiedy to spłonęło nieomal całe miasto, w tym trzy domy Zdziewojskich.

...Gwałtowny ogień spopielił budynki, spustoszył ulice i zaułki, strawił ściany ratusza wraz z wieżą sięgającą nieba. Zrównane zostały z ziemią trzy wspaniałe domy mojego drogiego ojca Jakuba, wzniesione wielkim kosztem, a wszystkie sprzęty, nabyte ogromną pracą, stały się węglem i popiołem. Zaledwie niektóre klejnoty oszczędził mściwy ogień. Gdziekolwiek spojrzeć - był sam popiół...

Grzegorz Zdziewojski trafił na służbę do księcia Siedmiogrodu i Opola Gabriela Bethlena i w jego orszaku odbył poselstwo do Inflant. Można domniemywać, iż przy posłańcach księcia Bethlena Zdziewojski pełnił jedynie funkcje pomocnicze. Razem z poselstwem odwiedził księstwa śląskie, Słowację, Mołdawię, Wołoszczyznę, Chorwację i Siedmiogród .

Po powrocie,w 1627r. za rektoratu Krzysztofa Najmanowicza,brata pojawiającego się na kartach pilickiej historii Jakuba, podjął studia na Akademii Krakowskiej w zakresie sztuk wyzwolonych i filozofii. Zdziewojski w latach wcześniejszych nie ukończył kolegiów jezuickich w Lublinie i Kamieńcu Podolskim, i z tego powodu nie był właściwie przygotowany do rozpoczęcia studiów uniwersyteckich. Zamiast przepisowych trzech lat, bakalaureat uzyskał po czterech latach studiów. Studia podstawowe (atrium) z filozofii skończył 6 kwietnia 1631 r. zdobyciem tytułu bakalarza sztuk wyzwolonych i filozofii . Był to najniższy tytuł naukowy, uprawniający do nauczania w szkołach parafialnych i kolegiackich. W 1632 r. Został notariuszem i gimnazjarchą w Kurzelowie przy tamtejszej szkole kolegiackiej, którą wcześniej ukończył jako jej uczeń. Rok później podobną funkcję pełnił przy szkole kolegiackiej w Pilicy, gdzie jego najstarszy brat Marcin, osiągnął tytuł kanonika miejscowej kolegiaty. Marcin Zdziewojski dopiero po śmierci żony Zofii z Kowalskich został księdzem. Prawdopodobnie w Pilicy,pod wpływem brata, Grzegorz Zdziewojski zdecydował się na wstąpienie do stanu kapłańskiego. 19 lutego 1633 r. Przyjął niższe święcenia i dość szybko pokonywał kolejne stopnie w kościelnej hierarchii. Już 12 marca tegoż roku został subdiakonem. Rok później, 1 kwietnia 1634 r., został diakonem, a następnie 3 marca 1635 r. w kolegiacie św. Jana w Warszawie otrzymał święcenia kapłańskie. W roku 1634 ufundował wspomniany ołtarz i obraz w pilickim kościółku,być może jako dziękczynienie za diakonat. Mszę prymicyjną odprawił 27 maja 1635 r. w katedrze krakowskiej.Obowiązki kapłańskie zaczął pełnić w rodzinnym Łasku od lipca 1635 roku. W kolegiacie łaskiej, gdzie około 20 lat wcześniej pobierał pierwsze nauki,został kaznodzieją i rektorem szkoły parafialnej oraz notariuszem publicznym. Aby poprawić sytuację materialną szkoły parafialnej i zaangażować ją w szerzenie kultu maryjnego, Zdziewojski przeznacza na jej uposażenie pół łana roli, przypuszczalnie z otrzymanej ojcowizny, za śpiewanie przez jej uczniów w kolegiacie łaskiej pieśni maryjnych „Salve Regina” i „O gloriosa Domina”.Księgi metrykalne w Kościele katolickim były wprowadzane zaleceniem Soboru Trydenckiego (1545-1563), przy czym w Polsce zalecenie to wprowadzano w życie z znacznym opóźnieniem. W Łasku ks. Grzegorz Zdziewojski założył księgę metrykalną ochrzczonych „Liber matrices baptizatorum ecclesiae collegiatae Łascensis, comparatus per r.d. Gregorium Zdziewoyski atrium philosophiae bacalaurem, Anno Domini CDCXXXVII". W drugiej połowie 1637 r., udał się do Krakowa gdzie podjął obowiązki kaznodziei w kościele św. Jana w Krakowie i przygotowywał się do egzaminów na Akademii w celu uzyskania magisterium sztuk wyzwolonych i doktoratu z filozofii co nastąpiło w 1638 roku. Z inicjatywy biskupa Jakuba Zadzika trafił na ziemię krakowską jako kapłan kontrreformacji i propagator kultu Jana Kantego. W 1640 r. objął funkcję proboszcza w parafii Wilamowice i pełnił tam posługę kapłańską w latach 1640 - 1644. W początkach pobytu w Wilamowicach pełnił również funkcję kaznodziei oświęcimskiego. Około 1642 r. ufundował dla łaskiego cechu ufundował rejestr, do którego wpisy zaczynają się właśnie w tym roku.Powrócił do Wilamowickiej parafii 18. 02. 1660r. i przebywał tam do 12. 07. 1662 r. W 1661r. Dzieki staraniom jego i Jana Stanisława Korycińskiego z żoną powstał nowy kościół parafialny pw. Trójcy Przenajświętszej i św. Józefa. W 1643 pełnił równocześnie funkcje kapłańskie w Wilamowicach i w pobliskich Pisarzowicach gdzie pozostał proboszczem do roku 1653.

...Zapewne sugerując się potrzebami ludzi i własnym doświadczeniem wyniesionym z czasów kierowania gimnazjum w Kurzelowie i szkołą w w Pilicy , utworzył na potrzeby parafii szkołę przy kościele, w której uczył rektor, najczęściej organista – jak to było w zwyczaju...

Założył w Pisarzowicach bibliotekę, co było wielką rzadkością na wiejskiej parafii. Zachowało się kilka egzemplarzy z jego zbiorów. Był też żarliwym orędownikiem kultu św. Jana Kantego, który rozwijał w Pisarzowicach, w Kętach i w okolicznych wsiach. Około 1670 roku został prebendarzem kościoła św, Krzyża w Kętach, gdzie prawdopodobnie w 1685 roku zginął powieszony. Uznano wtedy, że popełnił on samobójstwo, więc pochowano go w niepoświęconej ziemi. Po 14 latach zabójca przyznał się do zamordowania księdza. Gdy odkopano jego zwłoki, były one w stanie nienaruszonym co zostało przypisane wpływowi słynącego cudami obrazu Matki Bożej Tłuczańskiej, który sprowadził do Kęt. Zanim zasłynęła Kalwaria Zebrzydowska, to właśnie Tłuczań była najsłynniejszym miejscem kultu w tym regionie. Kres temu położył pożar, który strawił kościół oraz cudowny obraz.

Był Zdziewojski nie tylko duszpasterzem wśród wiernych Kościoła katolickiego, obrońcą i propagatorem wartości chrześcijańskich, ale przede wszystkim dobroczyńcą ludzi, zwłaszcza chorych i dzieci, które wspierał w potrzebie. Był uczonym kaznodzieją, poetą i teologiem świadomym swego posłannictwa, któremu poświęcił się bez reszty. Był wreszcie osobą wzbudzającą podziw i respekt. Już za życia otoczony został czcią i legendą. Zapłacił za to najwyższą cenę. Dziś historia o nim milczy”

Jednak to nie działalność duszpasterska dała Grzegorzowi Zdziewojskiemu miejsce w historii. Ksiądz Zdziewojski był poetą łacińskim a przy tym bibliofilem i człowiekiem światłym. W 1636 r. ,w Łasku, Grzegorz Zdziewojski stworzył „Dakrysis Patriae” (Opłakiwanie Ojczyzny) wiersz - poemat wydany w 1639 r. w Krakowie, który przydał mu miano prekursora regionalizmu literackiego.

W Łasku wczoraj… a dzisiaj? Płonie w mieście wszystko

Były tańce, swawole – jest pogorzelisko.

Przyszła w gości Dziewica, królowa niebiosom,

Życie nowe i radość na tę ziemię niosąc,

Ale tyś się o Łasku, nie radował wcale –

Zatopiony z rozkoszą w grzesznym karnawale,

Zamiast Pani hołd złożyć, ty wybrałeś wino

Spożywane bez miary, by sprośności czynić,

Choć wiedziałeś: karany będzie, kto zawini.

Sięgnąć ciebie musiała kary boskiej ręka.

Ogień domy spopielił, zaułki, wykusze,

Wszelkie inne budowle, zmierzył się z ratuszem

I wraz z wieżą ją pożarł sięgającą nieba,

W proch obrócił i w zgliszcza to, co ongiś Dedal

Ręką zręczną nadzwyczaj uniósł w gwiazd przestworza.

Piękno Łasku umknęło z dymem na bezdroża.

Niewykluczone jest również, że w Łasku, gdzie był kaznodzieją rozpoczął spisywanie swoich kazań, a następnie kontynuował je w Oświęcimiu i w kolejnych parafiach. Zapis 172 jego kazań znalazł się w zbiorze rękopisów zawierającym 267 XVII i XVIII w. kazań napisanych przez 28 autorów,wśród których pochodzące z lat 1629 – 53 kazania Zdziewojskiego są najstarszymi.