Ks. Józef Dobrakowski

O Pilicy » Żyli wśród nas » Ludzie kościoła » Ks. Józef Dobrakowski

Pierwszy kościół w Młodzawach, prawdopodobnie był zbudowany z drewna. Nie wiadomo, kto był jego fundatorem i pod jakim wezwaniem była świątynia. Na jego miejscu stanęła w latach późniejszych mała murowana świątynia pw. św. Małgorzaty Męczenniczki, która w 1657 r. została obrabowanaoraz spalona przez Kozaków. Z ruiny świątynię podniósł proboszcz ks. Wojciech Domicki. Obraz Maryi znajdujący się w głównym ołtarzu pierwotnie należał do księcia Korybuta Wiśniowieckiego, wojewody bełzkiego. Żona księcia miała do tego obrazu szczególne nabożeństwo „i we wszystkich frasunkach się do niego uciekała”. Kiedy jej przyjaciółka Zofia Komorowska i jej mąż Jerzy Komorowski, przeszli z wiary kalwińskiej na katolicyzm, otrzymali od księżnej Wiśniowieciej obraz Matki Boskiej Bolesnej. Obraz ten w 1662 r. zobaczył u Komorowskich ks. Wojciech Dominicki ipoprosił właścicielkę o pożyczenie go do kościoła w Młodzawach. Komorowska zgodziła się, lecz po jakimś czasie zażądała zwrotu. Po kolejnych prośbach proboszcza zgodziła w końcu na przekazanie obrazu do młodzawskiej świątyni. W 1670 r. mieszkańcy zobaczyli w nocy w oknach świątyni „światło i jasność jakby od płomienia, który zdawał się przez okna wybuchać”.Sądząc, że w koście wybuchł pożar, przybiegli na ratunek. Po otwarciu kościoła nie znaleziono źródła światła. To samo zdarzenie powtórzyło się w kolejnych dniach trzykrotnie. Wieść o tajemniczej światłości w młodzawskim kościele szybko rozeszła się po świecie. „Odtąd gromadzili się wierni ze wszystkich stron i doznawali rozmaitych łask w cierpieniach i udręczeniach duszy i ciała”. Do Młodzaw przybywali kolejni wierni, którzy doznawali tam uzdrowień. Wszystkie cudowne przypadki były spisywane: „Celeryna Sarbiewska, wojewodzianka mazowiecka, wyzdrowiawszy z ciężkiej choroby, a modliła się do Matki Bożej Młodzawskiej, z tak dalekich stron przyjechała w tym samym roku we wrześniu”; „Ks. Paweł Tumliński, wikary u Panny Maryji w rynku krakowskim, półtrzecia roku w chorobie ciężkiej na łóżku leżąc, żadnej nie mając nadziei zdrowia i życia, od doktorów odstąpiony, uczyniwszy ślub nawiedzić to miejsce Młodzawskiej Maryi, niespodziewanie przyszedł do zdrowia. Spełniając ślub, przyszedł do Młodzaw z Krakowa piechotą, wraz ze swoim bratem Baltazarem Tumlińskim, doktorem i profesorem Akademii Krakowskiej”; „Jakiś pan Kowalkowski na nogę ciężko chory aż tutaj przybył z Województwa Lubelskiego w r. 1750 i zdrów został. Za co dziękując Matce Bożej, złożył w ofierze srebrną nogę wielką”; „Dziecko niewidome pewnej kobiety Anny z Kuchar, dziecię niewidome z Ujazdowa, dziecko niewidome Agnieszki Dorczyny z Młodzaw zostało uzdrowione”; „Syn Jana Rzepeckiego z Pińczowa od bólu na ręce i nogi kaleka uzdrowiony został”; „Dziecię w Młodzawach na głowę do studni upadło, utonęło i umarło, gdy go matka do obrazu Młodzawskiego ofiarowała, ożyło”; „Dziecię w Korytnicy, które utonęło w rzece, za ofiarowaniem do tego obrazu ożyło”. Pielgrzymi przez wieki na murach świątyni umieszczali napisy, daty i symbole.Trzy komisje biskupie w latach: 1678, 1679 i 1680 badały łaski i cuda i w rezultacie biskup Mikołaj Oborski 8 lipca 1680 r. uznał obraz Matki Bożej Bolesnej za cudowny. W 1707 roku w parafii i w okolicy szerzyła się zaraza, która spowodował śmierć 130 parafian. Już wtedy proszono Maryję o cudowną pomoc i wkrótce zaraza ustała. W 1713 roku przyjechał do Młodzaw ociemniały mieszczanin pilicki, Stanisław Dobrakowski, który przed tutejszym cudownym obrazem odzyskał wzrok. Wzruszony tym cudem jego syn ks. Józef Dobrakowski, pilecki scholastyk, prebendarz z pobliskiego Michałowa, poprosił biskupa o probostwo w Młodzawach i  otrzymał je w 1715 r. Według inwentarza z 1721 roku, już wtedy w kościele było 160 wotów, a z czasem ich ilość powiększała się.Mały kościół nie mógł pomieścić coraz większej liczby pielgrzymów więc Michał i Teresa Kępscy, dzierżawcy Kozubowa ufundowali nowy kościół. Według legendy służący Kępskiego, Jan Sobota, orząc pańskie pole, zawadził lemieszem o coś twardego, zaciekawiony, odkopał żelazną skrzynię z dowiązanym kluczem. Wewnątrz znalazł złoto i klejnoty. Wziął jeden sygnet i kilka sztuk złota a skrzynię powtórnie zakopał i nikomu o znalezisku nie powiedział. Sygnet podarował swojej ukochanej, która była służącą u Kępskich. Kiedy panna poszła na zabawę założyła pierścień na palec i wieść o klejnocie służącej szybko dotarła do dworu. Panna przyznała się od kogo ma pierścionek, a ten wskazał miejsce, w którym była zakopana skrzynia. Znaleziono w niej kartkę, na której zapisano by znalazca skarbu przeznaczył go na budowę kościoła. W zakrystii zobaczyć można żelazną skrzynię, w której miał być ukryty skarb. Powszechnie przyjmowana jest hipoteza, że projektantemnowego kościoła był znakomity architekt epoki baroku Kacper Bażanka, który zaprojektował go na planie krzyża, w układzie bazyliki. Początkowo nad skrzyżowaniem nawy i transeptu znajdowała się kopuła, ale rozebrano ją w roku 1834. Budowę nowego kościoła pod wezwaniem Ducha Świętego rozpoczęto w 1716 roku, a patronką jego została Matka Boska Bolesna.Gdy mury liczyły kilka metrów wysokości, zmarł fundator, Michał Kępski. Proboszcz Dobrakowski, pomimo olbrzymich problemów, prowadziłbudowę świątyni, którą ukończono po roku 1740. W latach 1745 – 50 powstawało wyposażenie kościoła. Świątynię konsekrował sufragan chełmski Dominik Kiełczowski w 1769 r. W uroczystym przeniesieniu cudownego wizerunku Maryi wzięło udział kilkanaście tysięcy osób. Mur z kaplicami wykonano w latach 1770 - 73, a barokowa dzwonnicastanęła w roku 1779. Fronton kościoła zdobi pięć figur wyobrażających Chrystusa i świętych polskich. Wewnątrz kościoła przy filarach znajdują się naturalnej wielkości figury dwunastu apostołów.W głównym ołtarzu umieszczono cudowny obraz Matki Boskiej Bolesnej. Nad obrazem znajduje się napis: „Matko, coś pod krzyżem stała, Coś nam życie wypłakała Proś niech Syn Twój się zlituje Serce Swoje nam daruje”. W podziemiach kościoła został pochowany ks. Dobrakowski.

Ksiądz Józef Dobrakowski jest autorem 17-stronicowego dziełka „ Meta bolesci Jezusowych serce Maryi siedmią mieczow boleśći zranione ná cel zbáwienny chrześćiánskiey duszy wystawiona w kośćiele Młodzawskim. Ná, poćiechę wszystkich strapionych do tey mety dążących krotkim nabożeństwem odrysowana.”,które obejmuje modlitwy z pieśniami. Zezwolenie na druk wydał doktor teologii Maciej Ziętkowicz, cenzor diecezji krakowskiej. Egzemplarz odbity w 1746 roku w Krakowie, w drukarni Akademickiej, z dedykacją dziedziczce Młodzaw, znajduje się w bibliotece Jagiellońskiej. W książce autor proponował m.in. modlitwę podczas zbytecznych deszczów", „podczas suszy" orazprzeciw niepogodom powietrznym". Jeżeli by burza nie ustawała, radził zmówić psalm „Kto się w opiekę odda panu swemu" i skład wiary św. Atanazego „za każdym wierszem czyniąc krzyż święty ręką przeciwko burzy", a na koniec żegnać burzę słowami: „W imię Ojca i Synu i Ducha świętego Amen. Panie Jezu Chryste racz przeżegnać ten obłok, który ja widzę przed sobą, a jeżeli w nim jest jaka moc szatańska szkodliwa. Twoją Świętą mocą racz ją obrócić na miejsca puste i bezdrożne, kędy żadnym ludziom ani zwierzętom, ani żadnemu zbożu, ani pożytkom szkodzić nie będzie".