17 czerwca 2017. Noc Świętojańska w Szycach

Pilickie Aktualności » 17 czerwca 2017. Noc Świętojańska w Szycach

Nieco wcześniej niż zazwyczaj miały miejsce obrzędy Nocy Świetojańskiej, które w tym roku przygotowały KGW Szyce oraz OSP Szyce. Od wieków tradycja Nocy Świętojańskiej kojarzy się z wodą więc aura postanowiła uczcić to fundując uczestnikom wodę w nadmiarze co nie przeszkodziło jednak uczestnikom w zabawie. Było wszystko to co nakazuje tradycja, a przede wszystkim dobra zabawa.

Świętojańska Noc 

Hej Kupała, sobótka niebiańska

krótka, ciepła noc świętojańska,

usiana gwiazdami, paprociami,

świetlikami barwnymi,

 od samego rana wiankami malowana,

 

Na wody rzek puszczane,

przecudownie ozdabiane,

w samym środku ze świecą,

 niechaj chłopcy polecą.

 

Złowić wianek najmilejszej

dla miłości cudowniejszej,

a co który lepszy chwat,

 po paproci z lasu kwiat.

 

Niech przyniesie pannie swojej,

ta miłością go ustroi

i buziaka nie poskąpi,

w taką piękną, jasną noc,

świętojańską wielką moc

będzie miał ten buziak.

[Eurydyka 12345]

 

Noc Świętojańska wywodzi się od pogańskiego święta. To święto urodzaju, płodności, radości, miłości, słońca i księżyca, obch, co nie przeszkodziło uczestnikom w zabawie.odzono w najkrótszą noc w roku, zwykle z 21 na 22 czerwca. Litewska pieśń ludowa mówi o tym, że pierwszej wiosny po stworzeniu świata, Księżyc wziął ślub ze Słońcem. Kiedy Słońce po nocy poślubnej wzniosło się ponad horyzont, Księżyc zdradził je z Jutrzenką. Od tamtej pory legendarni małżonkowie nieustannie ze sobą rywalizują a najważniejszy dla szczęścia jest moment gdy dzień jest najdłuższy a noc najkrótsza. Słowo kupała, wbrew powszechnie głoszonym opiniom, nie pochodzi od słowa kąpiel. Wyraz kupaławywodzi się najpewniej z indoeuropejskiego pierwiastka kump, oznaczającego gromadę. Z tego samego źródła wywodzi się czasownik skupić. Odprawiane pierwotnie, na olbrzymim obszarze Europy, zwyczaje i obrzędy miały zapewnić zdrowie i urodzaj.Informacje na temat pierwotnych obchodów są skąpe, z racji tego, że Kościół najpierw próbował te pierwotne obchody zwalczać a później zmieniał je, nadając im symbolikę chrześcijańską. Moc oczyszczającą przypisywanozwłaszcza wodzie i ogniu. Po wygaszeniu wszelkich palenisk w całej osadzieobchody rozpoczynano od rytualnego skrzesania ognia z drewna jesionu i brzozy. Wogniskach takich palono również magiczne zioła. Członkowie wspólnoty zapalali od ognisk pochodnie i obchodzili z nimi zagrody i domostwa co miało chronić przed złem i nieszczęściem. Palenie na stosach ofiar, składanych ze zwierzyny i ptactwa zapewniało urodzaj i płodność zwierząt i ludzi. Wróżono ze zrywanych w całkowitym milczeniu kwiatów polnych, rumianku i kwiatów dzikiego bzu, z cząbru, ze szczypiorku, z siedmioletniego krzewu kocierpki, z bylicy i z innych roślin a także z wody w studniach. Dziewczęta puszczały w nurty rzek wianki z zapalonymi świecami. Wyłowienie wianka przez kawalera, oznaczało szybkie zamążpójście. Każdy, któremu udało się wyłowić wianek, wracał do świętującej gromady, by zidentyfikować właścicielkę wyłowionej zdobyczy. Zatonięcie lub zaplątanie się wianka w sitowiu, wróżyło zostanie starą panną. Zasuszone wianki z bylicy zakładano na rogi bydłu, by ustrzec je przed chorobami i urokami. Według wierzeń demony wodne: wodniki, wodnice i utopce lubiły zaczajać się na ludzi zażywających kąpieli. Dopiero rytuały odprawione podczas święta czyniły kąpiel bezpieczną. Wierzono, że od wiosennej równonocy do przesilenia letniego nie można kąpać się za dnia w rzekach, strumieniach czy jeziorach. Za to kąpiel po zmroku lub przed wschodem słońca leczyła rozmaite dolegliwości. Niegdyś kojarzenie małżeństw należało do starszyzny rodu. Noc kupały była jedyną w roku szansą na zdobycie ukochanego bez pośrednictwa starszyzny i bez obrazy obyczaju. Dziewczęta i chłopcy ruszali na poszukiwania w ostępach legendarnego kwiatu paproci, wróżącego pomyślny los. O świcie powracali do płonących ognisk, by, przepasawszy się bylicą, przeskoczyć przez płomienie trzymając się za dłonie. W tym jednym dniu w roku skok przez ogień, kończący obrządek przechodzenia przez wodę i ogień, oznaczał zawarcie małżeństwa. Skokite miały również moc oczyszczającą. Powszechnie wierzono też, iż osoby biorące udział w sobótkowych uroczystościach, przez cały rok będą żyły w szczęściu i dostatku.W wyniku działań Kościoła, już w okresie XII-XV wieku,obchody stopniowo zaczęły zanikać. Najpierw próbowano przenieść obchody nocy kupalnej na okres majowych Zielonych Świątek. Później świętu przypisano jako patrona Jana Chrzciciela, z racji tego, że w obrządku wschodnim stosował chrzest w formie rytualnej kąpieli i przeniesiono jena 23 czerwca, wigilię św. Jana co również miało przeganiać złe moce i zapewniać bezpieczeństwo kąpieli. Wówczas powstało, prawdopodobnie stworzone przez Kościół, słowo sobótkaznaczące mały sabat. W drugiej połowie XVI stulecia pierwotna tradycja znów odżyła. W swym pierwotnym znaczeniu święto to jest nadal obchodzone przez wielu neopogan: rodzimowiercy słowiańscy nawiązują jak najściślej do słowiańskiej tradycji tego święta. Wikanie w obchody święta przesilenia letniego opierają na różnych tradycjach, głównie brytyjskich. Ostatni zarejestrowany przypadek prawdziwie pogańskiego świętowania kupały miał miejsce w 1937 roku na Opolszczyźnie. Z sobótkową tradycją wiąże się legenda, mówiąca o tym, że sobótka była uroczystością ku czci pięknej dziewczyny o tym imieniu i jej narzeczonego, Sieciecha, który powróciwszy z wojny, miał pojąć Sobótkę za żonę. Osada została jednak zaatakowana przez wroga. Miało się to dziać w noc letniego przesilenia. Podczas obrony osady Sobótka zginęła, trafiona w samo serce.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W poprzednich latach  Noc Świętojańska organizowały:

2015 - Pilica >>>

2016 - Solca >>>